Jestem tu nowa.Ostatnią miesiączkę miałam 17.07.2008 przy cyklach 28 dniowych.20 sierpnia miałam robione usg i było widać tylko pęcherzyk ciążowy 6 mm.CZY TO NIE ZA MAłO jak na 5 tydzień?Dodam,że usg dopochwowe lepszej klasy wykonane przez zaufanego dr.od lat.Bolą mnie piersi,często oddaję mocz i raz kiedyś mdłości.Nie uspakaja mnie to bowiem,bo w 2004 roku po hormonach puste jajo płodowe,pózniej zdrowy syn po closbergyt,luteina,bromergon,pregnyl,duphaston (ur.w 2006),pózniej po rok poronienie samoistne w 4 tyg,a w grudniu 2007 martwa ciąża w 12 tyg(a martwa od 8 tygodnia c.)Wszystkie ciąże od początku na luteinie i no-spie.Do tego krwiaki i krwotoki(nie plamienia).Teraz nie mam krwawień,jedynie lekkie kłucia podbrzusza i objawy jak wcześniej pisałam.Okropnie się martwię.Dodam,że leczyłam się psychotropami bo po tych wydarzeniach miałam(mam) silną nerwicę.Gdy dowiedziałam się o ciąży(w dniu spodziewanej miesiączki)leki odrzuciłam.Teraz objawy wracają tak się boję.Śnię tylko o poronieniach,pustych jajach i martwych płodach.Z synkiem w 5 tyg.+4 dni pęcherzyk ciążowy 12,2 mm,crl 2,3 mm i tętno.A teraz tylko pęchęrzyk 6 mm.Pomóżcie!Jaki rozmiar powinien mieć pęcherzyk w 5 tygodniu?