Monia
zabobonami się nie przejmuj. Kiedyś musieli sobie ludzie wytłumaczyć skąd się biora znamiona na ciele dzidziusia. Lepsze było takie wytłumaczenie niż to że było to piętno diabła lub inna niedorzeczność. Z grzeczności nie powiem co myślę o tekście Twojej mamy
Powiem Ci jaki jest dokładnie sposób postępowania w przypadku poparzenia:
1. jeżeli rana jest niewielka i poparzenie jest łagodne (niestety nie u Ciebie bo masz otwartą ranę) to należy przylożyć lód albo zamoczyć miejsce poparzone w zimnej wodzie i trzymać przynajmniej 10 minut natychmiast po poparzeniu - wtedy nie dochodzi do większych zmian w tkankach.
2. jeżeli rana jest większa lub nazwijmy to głęboka (czyli została poparzona skóra właściwa albo nawet tkanki poniżej) należy przykryć miejsce jałową gazą i natychmiast udać się do lekarza.
Nie pisałam zbyt wiele bo nie chciałam siac paniki, ale widzę że trzeba... W takie rany łatwo wdaje się zakażenie, gangrena itd. Powinnaś mieć także opdaną surowicę przeciwtężcową choć pewnie w ciąży nie jest to możliwe. Nie wiem jak to jest z antybiotykami miejscowymi ale patrząc na to że mi lekarz zapodał takowy zakładam że na oparzenie też są maści które można stosować w ciąży. Wiem doskonale jak wygląda taka rana bo sama niestety miałam kółko na łydce :-( Oparzenia są to jedne z najgorzej gojących się ran. Nie wolno tego posmarować czymkolwiek. Opatrunek należy zmieniać minimum dwa razy na dobę i to tylko wtedy gdy pod opatrunkiem jest gruba warstwa maści. Żebyś przez przypadek nie dopuściła do tego że Ci ten opatrunek przyschnie. Acha, jak już sie zagoi - taka rana powinna być bez przerwy tłusta - żeby zminimalizować ryzyko pojawienia się blizny.
Niestety nie zgodzę się z dorotką co do gojenia powietrzem. Przynajmniej nie na tym etapie. W tej chwili rana musi być chroniona przed zakażeniem. Za dwa tygodnie - to tak.
Uwierz mi proszę dziewczyno i
idź do lekarza. Wierz mi że nie chciałabyś wiedzieć na temat oparzeń tego co ja. W czerwcu zeszłego roku wylądowałam w Siemianowicach (jeśli kojarzysz jeszcze coś z Polski to wiesz że to najlepsza oparzeniówka). Bliznę leczę do tej pory - bardzo podobną do Twojej. No i naoglądałam się nieźle. :-(
Jak to nie wystarcza to Ci jeszcze coś napiszę na temat blizn
