reklama

nasze podwójne wózki

reklama
a są takie?

właśnie i znów się zastanawiam jak to będzie na spacerkach, no w sumie Szymuś może na nóżkach chodzić... ale chyba i o sanki bedzie się kłócił
 
graz oczywiście, że są!!!! już zeszłej zimy śmigaliśmy ;-)
w tym roku zastanawiam się czy nie sprzedać, bo nie dam rady uciągnąć dwójki....

bądź co bądź - są fajne, każdy ma swoje oparcie, są stabilne (metalowo - drewniane)
 
a czy widziałyscie gdzies może podwójne sanki z pchaczem? Bardzo bym chciała z pchaczem kupić ale tylko pojedyncze takie widziałam.
nie widziałam takich sanek, no i chyba ich nie ma, bo raczej ciężko by było pchać dwójkę...

na-tuska - dzięki za komplement :-p

graz chciałam je sprzedać, ale Mąż mi głowę suszy, że nie, bo jak pojedziemy na kulig, to przynajmniej on się na sanki zmieści :-D
warto kupić - my mamy dokładnie takie, tylko bez tych "pokrowców" na metalowych oparciach, no i trzeba przyznać, że cena nie jest jakaś mega wysoka
 
reklama
U mnie takie zaspy są że momentam przeciągnać się nie d ai wtedy by się jjednak pchhacz przydl. Zastanawiam się czy nie poprosić kowala by czegos nie dospawał (bo mam akurat sąsiada kowala)

a zerknęlam sstronę wczesniej. Rozmawiałyście, co prawda dawno o chustach i dużych dzieciach. Ja osobiście juz bardzo rzadko i w ostateczności się na to porywam ale mój mąz jak najbardzoej Kube - 3 latka, 18kg nosi. Ja tylko czasem i raczej na biodrze wtedy go wiążę. Jest to zdecydoowanie latwiiejsze niz okiełznanie go i dojście gdziekolwiek za ręke :D taki charakter.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry