Dzień dobry dziewczynki!!!
Już jestem,szydełkowanie tak mnie wciągnęło,że robię do 3-4 rano i szukam wzorów na necie,że potem odsypiam.
Ja też jestem miłośnikiem zmywarki,ale chwilowo jest zepsuta i chciał nie chciał muszę zmywać ręcznie.
Kinga witaj,nareszcie jesteś-tak bardzo się wszystkie o ciebie martwiłyśmy!!!Miałaś przejścia,brr rzeczywiście ciężko jest żyć w ciemnościach i zimnie!!!
Anisiaj tylko nie zwariuj z nadmiaru szczęścia po tych mega długich spacerkach,hihi!!!A twój m,bidulek tak przeżywał,współczuję wam oboje!!!No i ja też domagam się zdjęcia twojego brzusia,hihi ciekawe czy na podłodze będzie torba twojego m???
Bobo to dobrze,że z bioderkami Julki jest wszystko w porządku,a ty kochana musisz na siebie uważać!!!
Aguś mój Franek też długo charczał po zapaleniu płuc,całe szczęście,że Kubolek już zdrowy,a jak starszy synek-nie ma już niegrzecznych wyskoków w szkole?
Małgosiu bidulko kochana namęczysz się jak nie z bólem głowy to z bólem zęba-współczuję ci i mocno przytulam!!!
No i zapomniałam co jeszcze której lejdis mam napisać



!!!
U mnie na obiad był makaron w sosie carbonara,a na deser upiekę babeczki z nadzieniem różanym.
Miłego popołudnia wszystkim!!!