reklama

Nasze sprawy...

reklama
Anisiaj, molestuj gina, niech ci wypisze skierowanie na cc, a nie gdyba;-)Ja nie bałam się porodu sn. Wierzyłam że podołam. Dla mnie najważniejszy był Kubolek, żeby podczas porodu nic się nie wydarzyło. Z tym że u mnie nie było takiego problemu jak u Ciebie.
 
Justi, nie mam o co molestowac. Grzebalam w przepisach, znam na pamiec wszystkie wskazania do cc, ja sie nie lapie. Nawet jak on by mi dal, to w tym szpitalu przechodzi sie kwalifikacje do cc i moga podwazyc decyzje gina. Co ma byc, to bedzie, moze skonczy sie jak u bobo ;)
 
anisiaj masz świetny szpital, fantastycznych fachowców - na pewno zrobią wszystko dla WASZEGO dobra :) co z położną ???
dziękuję za słowa uznania ;-)
jejku Ty zaraz skończysz 32 tydz :szok: ale leci ....
bobo oj tak w weekend ćwiczymy nasze nogi na spacerach :tak: no cóż... Igi tak właśnie je... przebieramy się ok 3-4 dziennie - bo on ssam musi łapkę wsadzić do miski, tyle, że potem daje mi rączkę do buzi żebym mu oblizała... i tak właśnie się karmimy, ale on namacalnie sprawdza co mama mu daje :-) dla mnie to słodkie i bardzo edukacyjne, a że myję podłogę 5x dziennie - no cóż... :))))

justi to Ty szalejesz w weekend :)
 
Bietka, oj tak:) tylko nie wiem jak jutro się wyrobię. Ślub na 15.30. Na około 12 jestem umówiona na malowanie, wcześniej muszę sobie chyba fryzurę jakąś zrobić.
Anisiaj, będzie dobrze!
 
a ja się nie bałam sn :) no tylko bólu, ważne chyba mieć swojego lekarza, położną, męża obok i naprawdę zaufać fachowcom...
tzn. bałam się czytając różne opisy, jak laski są traktowane itp itd...., ale jak odeszły mi wody : powiedziałam sobie, dobra Igi - damy radę dzwonimy po tatę, lekarza i jazdaaaa.... :)))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry