reklama

Nasze sprawy...

Jestem:) połaziliśmy z Kubolkiem trochę...porwał nowe spodnie...wymyślił zjeżdżanie na poręczy z domku dla dzieci. Podeszłam do niego w chwili gdy zaczął zjeżdżać, na szczęscie z ostatnich schodków i się zaczepił o poprzeczkę przy poręczy i wyrwał meeeeeeega dziurę. W domu płakał że takie ładne te spodnie były:) i niedosyć że zniszczone to jeszcze musiałam go pocieszać że nic się nie stało:)
Co do artykułu....masakra. Baba powinna leczyć się na głowę!! i nie chce mi się wierzyć że jej mąż nic o tym przez 5 lat nie wiedział!
 
reklama
kurde :/ szok, szkoda mi tych najbliższych, męża - dzieci

dzwonił mój brat - robił sobie z dziewczyną kurczaka po wietnamsku - mam przepis, wrzucam na g- podobno pycha - jutro mam coś innego ale jak kupię składniki to zrobię w czwartek ;-)
 
Bietka, ja też na jutro już mięsko odmrażam, ale w czwartek kuraka zrobię:) Jutro jeszcze na 10 mam do dentysty, czyli musze wstać wcześniej i wcześniej poćwiczyć;-)
 
bobo bardzo dzielna jesteś :tak::-) będę trzymała kciuki abyś nie uciekła z fotela jutro :-D
mąż ma jutro kluski na parze z masełkiem, a ja sałatkę - z fetą a'la grecka :)
(kluski na parze z lidla- nie żebym robiła :-D ale naprawdę są pycha)

justi biedny Kubcio :sorry2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry