reklama

Nasze sprawy...

reklama
Bobo ma dwa na dole i górne jedynki wyjdą na dniach, nie raczkuje potrafi się postawić na czworaka i kiwa się do przodu i do tyłu w takiej pozycji, za to siedzenie opanował do perfekcji:)
 
W temacie jedzenia-mama zaprosila mnie na obiad, poszlysmy do knajpki obok domu, siedzimy w ogrodku,czekamy na jedzenie a tu Zosiowy alarm. Nic nie dalo wozenie,wiec siup zaslonilam ja chusta i karmie. Skonczyla, odlozylam ja, znowu ryk. Wiec zjadlam na stojaco i biegiem do domu. Nigdy nie zapomne mojego wyjscia do restauracji, pierwsze po porodzie i cos czuje,ze ostatnie do 2016 roku ;)

Smerfie, to ciasto jest ponoc pycha, fumfela czesto robi.

Bietka, jedz ten serek, m moze sobie kupic. Obiad u tesciow, marzenie...;)

Bobo, no szaleje Juliska, szaleje ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry