smerfie - nie ma przesadnego upału, może ze 28 st - wiaterek, chmurki, słońce zachodzi ... po lekarzu szalał na placu zabaw... tu chyba chodzi o to że mam robić z nim wszystko , a jak idę np. zmyć naczynia lub zrobić kawę to płacz... w domu mam chłodno - w porównaniu z tym co było kiedyś... apetyt ma. Obstawiam jednak te zęby - teraz płacz po 30 min snu - dałam mu paracetamol - bo nie mam siły patrzeć jak płacze... najśmieszniejsze jest to że rano u lekarza gardło czyste, uszy czyste, osłuchowo ok, kataru nie ma, brzuszek w porządku - przebadany a jednak coś nie tak... obstawiam jakiś bunt-skok rozwojowy i zęby- brak mamy to tragedia :/
co jest lepsze dla rocznego dziecka - paracetamol czy ibuprom ?
ehhhh zmęczona już jestem idę zmyć podłogi...