Witam wszystkie mamusie, długo się nie odzywałam, ale podczytuję Was w wolnych chwilach, gorzej z pisaniem. Mam jakiś syf w komputerze i odpala mi się masa reklam razem z forum i jakoś to wolno wszystko chodzi...
Oto moja Majeczka, zdjęcie z przed kilku dni, a dziś już skończyła 4 tygodnie

Karmimy się cycem i butlą dokarmiamy. Nie chcę zapeszać, ale nastawiałam się na większy hardcore, a nie jest tak źle, niunia przeważnie daje się wyspać i nie chodzę jak zombie, jak to przy pierwszej córce było ;-) Poród za to był cięższy, niż się nastawiałam, za dużo się nasłuchałam, że przy drugim dziecku już jest lżej, bo mi chyba nie było

No ale wyszło bez znieczulenia, bo dwóch lekarzy próbowało po dwa razy się wkłuwać, jak przyszła trzecia, to powiedziałam, że rezygnuję, bo ile można
