na86
Fanka BB :)
Kerna swietny temat!!!
przyznam sie ze czytam regularnie twoje wpisy tutaj, a ostatnio nawet wrocilam do posta o leczeniu. Moj Marcel troszke sie podziebil, tzn maz go zarazil.... i stwierdzilam ze nie ma sensu isc do lekarza z katarem jesli nie goraczkuje, jak byl mniejszy chodzilam i za kazdym razem slyszalam virusowe, prosze czyscic nosek i psikac woda morska... tym razem wzielam sprawy w swoje rece
poczytalam dokladnie twojego posta o leczeniu. Znalazlam na necie przepis na ten syrop z cebuli. Zrobilam, maly oczywiscie nie chcial pic ale sprytnie mu w herbatce malinowej przemycalam po kilka razy dziennie
pierwsza noc nasmarowalam pulmexem i katar znikl po 3dniach stosowania syropu z cebuli... czary mary normalnie 


