reklama

NAUKA CZYTANIA

reklama
U nas nauka czytania przebiega tak samoistnie. Czytamy wieczorami książki - jeszcze więcej ja czytam, a synek zaczyna się dolączać. Jak gdzieś wyjdę, to przeczyta z pół strony i tak leci. Wcześniej udało nam się przerobić "Pana samochodzika", różne "kubusie puchatki" itd. Im starszy, tym więcej czytamy.
 
My jesteśmy bardziej na etpaie nauki literek, choć w próby nauki czytania globalnego też się bawimy, bo Gabisia chodzi na takie zajęcia w szkole twórczej nauki i jest ono ich elementem.
Ostatnio czytamy przepisy, bo złapala fazę na wspólne gotowanie. Na dzień dziecka robiłyśmy tiramisu, które uwliebia, a potem z białek, które zostały bezę z kremem truskawkowym. mniam
:-D
 
Ale to po prostu czytacie książkę kucharską, czy to jest jakaś na z historyjkami? My też lubimy takie kuchenne klimaty, ale na takie czytanie, to byśmy nie wpadli. :D
 
reklama
No na razie wyszukujemy przepisy w internecie i drukujemy w dużej czcionce.
A tak w ogóle to zainspirowała nas ksiażka "Magiczna cukiernia" - tam są bajkowe przepisy na magiczne potrawy ;) Fajnie się czyta ;)
Może rozejrzymy się za jakąś książką kucharską dl najmłodszych, ale póki co brak czasu...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry