Agita
Mamusia Alusia...
Mój Alusiek też wręcz nienawidzi przykrywania i to od urodzenia. W beciku był tylko w szpitalu, bo w domu tak wierzgał nogami, że cały się wykopywał z Niego;-). Więc też zawsze ubieram Go troszkę grubiej, zeby nie było Mu zimno, a czasami na spiocha Go przykrywam, ale jak tylko Aleks poczuje, że coś ma na nóżkach to siup i już nie ma kocyka:-)
nie czepiałam sie Daff tylko sie śmiałam bo na jej córę woda święcona przynajmniej podziałała, jak jakies lekarstwo, a no mojego rozbójnika nic