reklama
Forum BabyBoom.pl

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Nacięcie krocza, czy cesarskie cięcie - oba zabiegi pozostawiają blizny. Czy ktoś ci powiedział w jaki sposób o nie zadbać, żeby po wygojeniu nie sprawiały ci dyskomfortu? Fizjoterapeutka Agata Skoworodko opowiada , czym są blizny, jak wygląda proces gojenia i jak możemy sobie pomóc, żeby je uelastycznić. Obejrzyj wywiad i podziel się swoim doświadczniem.

    A teraz coś totalnie babyboomowego. Jedna z naszych użytkowniczek pisze bardzo kobiecą książkę. Gorąco zapraszam do czytania i komentowania. Pomożesz się jej rozwinąć, podzielisz uwagami, słowami wsparcia? Przeczytaj

reklama

niemiłe "komplementy"

Dołączył(a)
10 Czerwiec 2009
Postów
8
Rozwiązania
0
Witam :-)
Czy wy też słyszycie uwagi na temat swojego wyglądu od rodziny czy znajomych na temat tego że macie gorsza cerę, że przytyłyście w tyłku (to "komplement" od mojej mamy :szok:), że biust większy itd.
Nie chodzi mi tu o uwagi na temat brzuszka. Ale niestety nie jestem z tych dziewczyn co w ciąży promienieją- mam problemy z twarzą i ogólnie czuję się nieatrakcyjna. Waga coraz większa coraz mniej ciuchów w które sie mieszczę a tu jeszcze takie uwagi od innych - po prostu mnie dobijają.
Czy tylko ja mam zasadę że jak ktoś wygląda ładnie to mu to powiem a gdy jest na odwrót to poprostu nie komentuję...
 
reklama

mea_osi

Mea, Agatka, Gabi i Mati
Dołączył(a)
24 Maj 2009
Postów
14 279
Miasto
Rybnik, Poland
Rozwiązania
0
gosiab13 - czyzbys miaal taka tesciowa jak moja ?? moja ma obsesje na punkcie tycia i wagi ... slysze ze grubne w oczach z czestotliwosci a2 razy w tygodniu :) ale nie przejmuj sie :) takie uwagi trzeba puszczac mimo uszu :) masz sie cieszyc ciaza i na takie przycinki odbijac "moze ja grubne ale moje malenstwo rosnie zdrowo :)

wogole sie nie przejmuj !!! szkoda twoich nerwow!!!

ps tez mi sie cera skiepscila - bywa ... ale za to wlosy nie leca :)
 

eliza80

Mamusia Gabi i Olka :)
Dołączył(a)
26 Maj 2009
Postów
3 409
Miasto
W/J
Rozwiązania
0
Ja wręcz przeciwnie...słysze same komplementy ! Biust miałam zawsze 75C-teraz powiększył się o rozmiar i slysze same potywne komentarze,które wręcz mnie zawstydzają :-) Jestem bardzo szczupła- 175cm. i 56kg....waga nic się nie zmieniła... i brzuszek delikatnie zaczyna być widać...cera bez zmian...czasami jak mam gorszy dzień to wyglądam po prostu jakbym była przemęczona,ale ogólnie słysze same pozytywne komentarze :tak: ...na które strasznie się złoszcze:wściekła/y:;-), bo podobno jak w ciąży wyglada się kwitnaco to bedzie chłopak ...a ja tak bardzo chce dziewczynkę,że za to mogłabym być całą ciąże brzydka ;-):tak:;-)
 
Dołączył(a)
10 Czerwiec 2009
Postów
8
Rozwiązania
0
Dzięki Mea-osi za pocieszenie :-) ja to akurat słyszę te komplementy od mamy i teścia. Czasem to trudno się nie przejmowac. :-D a kiedyś, kiedyś jeszcze przed ciążą to jak obcięłam włosy i wyprostowałam prostownicą to usłyszałam od tescia "że się oszpeciłam" hihi
Eliza80 - to ci zazdroszczę...
 

Gogana

Fanka BB :)
Dołączył(a)
8 Kwiecień 2009
Postów
338
Rozwiązania
0
Ha ha, Na poczatku cera byla paskudna ale teraz na odwrot i sama sobie sie podobam zwlaszcza piersi (staniki zaczely byc dobre ;p ). Maz codziennie sie pyta co zrobic zeby juz tak zostalo na zawsze a ja ze mozna jakis czas pociagnac fabryke ale jak piersi to i brzusio... ogolnie jest wesolo, na twarzy jest okraglej. Raz tylko kolezanka stwierdzila, ze niestety brzuch rosnie mi brzydko bo wszpic a ladniej wyglada wszerz i mnie nieco to zdenerwowalo, tymbardziej ze moj mi sie podoba. Ogolnie jestem wrazliwa na uwagi i latwo mnie zezloscic a o tym nikt nie mysli. Najbardziej mnie dziwi, kiedy slysze o nieszczesliwych przypadkach, koleznka w pracy bardzo lubi przytaczac jak to rodza sie chore dzieci, zdazaja sie poronienia pod koniec ciazy itp. Nie powinno sie takich historii mowic ciezarnym, to wiadomo wszem i wobec a tu prosze. Trzeba sie odczulic na wiele rzeczy i niczego nie oczekiwac - wtedy jakos lzej jest. A tesciowe sa przeciez tesciowymi...chociaz tescie zadko bywaja zlosliwi a mamie z tupetem smialo mozna powiedziec co sie mysli (tesciowej ja nigdy bym nie powiedziala)))
 
Dołączył(a)
10 Czerwiec 2009
Postów
8
Rozwiązania
0
Tak... mamie powiedziałam co sądzę o takich uwagach. A z teściem to jest tak, że on raczej nie myśli co mówi - że może to kogoś urazić.
Mojego męża kuzynka, która urodziła dwójkę dzieci usilnie chce mi opowiedzieć wszystkie szczegóły porodu. Jak jej mąż zwrócił uwagę, że się "rozgadała" o tych porodach to ta odpowiedziała "przecież gosia chce poznać wszystkie szczegóły..."
A mi się wydaje że ja jednak nie chcę :no:
Strasznie się tego porodu boję...
A opowiadanie o różnych przypadkach poronieniach itd jest naprawdę w złym guście, jak można coś takiego opowiadać kobiecie w ciąży :no:
 

Gogana

Fanka BB :)
Dołączył(a)
8 Kwiecień 2009
Postów
338
Rozwiązania
0
No wlasnie to przez takie kolezanki a moze dzieki nim nigdzie nie jade jak zwykle na wakacje...
Nie ma co sie bac porodu. Ja to przyjmuje jak kolejne wyzwanie i postaram sie tym razem urodzic naturalnie. Wciaz sobie powtarzam, ze to taka fizjologia i jest do przezycia. Nawet troche nie moge sie doczekac...
A ci wszyscy komplemenciarze niech uwazaja - ciezarne maja czesto zdolnosci magiczne... moga kogos np przeklac...;))))) a watpie ze oni nosza czerwone nitki...)
 
Dołączył(a)
10 Czerwiec 2009
Postów
8
Rozwiązania
0
:-) dzięki Gogana - od razu mam lepszy humor.
A dlaczego nie wybierzesz się na wakacje? Ja chciałabym wybrać się troszkę po górach połazić, ale u mnie jak zawsze ciężko coś zaplanować a jeszcze gorzej zrealizować...
 

Marzka283

synek Michaś
Dołączył(a)
9 Maj 2009
Postów
3 052
Miasto
Radomsko
Rozwiązania
0
Świetny temat na nowy wątek...
Co do mnie nie spotkałam się jeszcze z jakimś niemiłym komplementem, wiem że tyję ale umiarkowanie a brzuszek zaczyna przypominać piłeczkę i rośnie raczej w szpic, a czy to się komuś podoba czy nie mam w nosie... Dużo znajomych mi mówi że zmieniłam się na twarzy i że inaczej wyglądam. Może dlatego że buzia zrobiła się pełniejsza, a ja należę do chudzielców.... W każdym bądź razie jak ktoś ma kobiecie w ciąży powiedzieć coś nie miłego to niech się ugryzie w jęzorek bo będzie miał problemy z myszami....;-)
 
reklama
Dołączył(a)
10 Czerwiec 2009
Postów
8
Rozwiązania
0
Od wujka męża usłyszałam kiedyś że jestem "napakowana" - jestem niska ale nosiłam rozmiar 36 i nie czułam się wtedy napakowana - teraz to co innego "wpakował" mi sie do brzuszka taki mały gość i się rozpycha... :)
 
Autor Podobne tematy Forum Odpowiedzi Data
P Dzieci urodzone w lutym 2010 192
K Roczniaki i dwulatki 13

Polecamy

null

Nowe wątki

reklama

Konkursy i testy

Test

Brzuszek dziecka potrzebuje pomocy? Sprawdź Eva/Qu Bambini

Zgłoszenia przyjmujemy do 27/10/2019

Konkurs

Wygraj zestawy od Pampers! Konkurs fotograficzny - To już umiem!

Zgłoszenia przyjmujemy do 24/09/2019

Konkurs

Konkurs: Mój czas na sok, moja chwila na sok

Zgłoszenia przyjmujemy do 23/09/2019

Nowe pytania

Do góry