reklama

niemiłe "komplementy"

Temat na forum 'Dzieci urodzone w grudniu 2009' rozpoczęty przez gosiab13, 1 Lipiec 2009.

  1. gosiab13

    gosiab13 Początkująca w BB

    Witam :-)
    Czy wy też słyszycie uwagi na temat swojego wyglądu od rodziny czy znajomych na temat tego że macie gorsza cerę, że przytyłyście w tyłku (to "komplement" od mojej mamy :szok:), że biust większy itd.
    Nie chodzi mi tu o uwagi na temat brzuszka. Ale niestety nie jestem z tych dziewczyn co w ciąży promienieją- mam problemy z twarzą i ogólnie czuję się nieatrakcyjna. Waga coraz większa coraz mniej ciuchów w które sie mieszczę a tu jeszcze takie uwagi od innych - po prostu mnie dobijają.
    Czy tylko ja mam zasadę że jak ktoś wygląda ładnie to mu to powiem a gdy jest na odwrót to poprostu nie komentuję...
     
  2. mea_osi

    mea_osi Mea, Agatka, Gabi i Mati

    gosiab13 - czyzbys miaal taka tesciowa jak moja ?? moja ma obsesje na punkcie tycia i wagi ... slysze ze grubne w oczach z czestotliwosci a2 razy w tygodniu :) ale nie przejmuj sie :) takie uwagi trzeba puszczac mimo uszu :) masz sie cieszyc ciaza i na takie przycinki odbijac "moze ja grubne ale moje malenstwo rosnie zdrowo :)

    wogole sie nie przejmuj !!! szkoda twoich nerwow!!!

    ps tez mi sie cera skiepscila - bywa ... ale za to wlosy nie leca :)
     
  3. reklama
  4. eliza80

    eliza80 Mamusia Gabi i Olka :)

    Ja wręcz przeciwnie...słysze same komplementy ! Biust miałam zawsze 75C-teraz powiększył się o rozmiar i slysze same potywne komentarze,które wręcz mnie zawstydzają :-) Jestem bardzo szczupła- 175cm. i 56kg....waga nic się nie zmieniła... i brzuszek delikatnie zaczyna być widać...cera bez zmian...czasami jak mam gorszy dzień to wyglądam po prostu jakbym była przemęczona,ale ogólnie słysze same pozytywne komentarze :tak: ...na które strasznie się złoszcze:wściekła/y:;-), bo podobno jak w ciąży wyglada się kwitnaco to bedzie chłopak ...a ja tak bardzo chce dziewczynkę,że za to mogłabym być całą ciąże brzydka ;-):tak:;-)
     
  5. gosiab13

    gosiab13 Początkująca w BB

    Dzięki Mea-osi za pocieszenie :-) ja to akurat słyszę te komplementy od mamy i teścia. Czasem to trudno się nie przejmowac. :-D a kiedyś, kiedyś jeszcze przed ciążą to jak obcięłam włosy i wyprostowałam prostownicą to usłyszałam od tescia "że się oszpeciłam" hihi
    Eliza80 - to ci zazdroszczę...
     
  6. Gogana

    Gogana Fanka BB :)

    Ha ha, Na poczatku cera byla paskudna ale teraz na odwrot i sama sobie sie podobam zwlaszcza piersi (staniki zaczely byc dobre ;p ). Maz codziennie sie pyta co zrobic zeby juz tak zostalo na zawsze a ja ze mozna jakis czas pociagnac fabryke ale jak piersi to i brzusio... ogolnie jest wesolo, na twarzy jest okraglej. Raz tylko kolezanka stwierdzila, ze niestety brzuch rosnie mi brzydko bo wszpic a ladniej wyglada wszerz i mnie nieco to zdenerwowalo, tymbardziej ze moj mi sie podoba. Ogolnie jestem wrazliwa na uwagi i latwo mnie zezloscic a o tym nikt nie mysli. Najbardziej mnie dziwi, kiedy slysze o nieszczesliwych przypadkach, koleznka w pracy bardzo lubi przytaczac jak to rodza sie chore dzieci, zdazaja sie poronienia pod koniec ciazy itp. Nie powinno sie takich historii mowic ciezarnym, to wiadomo wszem i wobec a tu prosze. Trzeba sie odczulic na wiele rzeczy i niczego nie oczekiwac - wtedy jakos lzej jest. A tesciowe sa przeciez tesciowymi...chociaz tescie zadko bywaja zlosliwi a mamie z tupetem smialo mozna powiedziec co sie mysli (tesciowej ja nigdy bym nie powiedziala)))
     
  7. gosiab13

    gosiab13 Początkująca w BB

    Tak... mamie powiedziałam co sądzę o takich uwagach. A z teściem to jest tak, że on raczej nie myśli co mówi - że może to kogoś urazić.
    Mojego męża kuzynka, która urodziła dwójkę dzieci usilnie chce mi opowiedzieć wszystkie szczegóły porodu. Jak jej mąż zwrócił uwagę, że się "rozgadała" o tych porodach to ta odpowiedziała "przecież gosia chce poznać wszystkie szczegóły..."
    A mi się wydaje że ja jednak nie chcę :no:
    Strasznie się tego porodu boję...
    A opowiadanie o różnych przypadkach poronieniach itd jest naprawdę w złym guście, jak można coś takiego opowiadać kobiecie w ciąży :no:
     
  8. Gogana

    Gogana Fanka BB :)

    No wlasnie to przez takie kolezanki a moze dzieki nim nigdzie nie jade jak zwykle na wakacje...
    Nie ma co sie bac porodu. Ja to przyjmuje jak kolejne wyzwanie i postaram sie tym razem urodzic naturalnie. Wciaz sobie powtarzam, ze to taka fizjologia i jest do przezycia. Nawet troche nie moge sie doczekac...
    A ci wszyscy komplemenciarze niech uwazaja - ciezarne maja czesto zdolnosci magiczne... moga kogos np przeklac...;))))) a watpie ze oni nosza czerwone nitki...)
     
  9. gosiab13

    gosiab13 Początkująca w BB

    :-) dzięki Gogana - od razu mam lepszy humor.
    A dlaczego nie wybierzesz się na wakacje? Ja chciałabym wybrać się troszkę po górach połazić, ale u mnie jak zawsze ciężko coś zaplanować a jeszcze gorzej zrealizować...
     
  10. reklama
  11. Marzka283

    Marzka283 synek Michaś

    Świetny temat na nowy wątek...
    Co do mnie nie spotkałam się jeszcze z jakimś niemiłym komplementem, wiem że tyję ale umiarkowanie a brzuszek zaczyna przypominać piłeczkę i rośnie raczej w szpic, a czy to się komuś podoba czy nie mam w nosie... Dużo znajomych mi mówi że zmieniłam się na twarzy i że inaczej wyglądam. Może dlatego że buzia zrobiła się pełniejsza, a ja należę do chudzielców.... W każdym bądź razie jak ktoś ma kobiecie w ciąży powiedzieć coś nie miłego to niech się ugryzie w jęzorek bo będzie miał problemy z myszami....;-)
     
  12. gosiab13

    gosiab13 Początkująca w BB

    Od wujka męża usłyszałam kiedyś że jestem "napakowana" - jestem niska ale nosiłam rozmiar 36 i nie czułam się wtedy napakowana - teraz to co innego "wpakował" mi sie do brzuszka taki mały gość i się rozpycha... :)
     

Poleć forum