Witajcie kochane kobietki !!!!:-)
Ja od poniedziałku niespodziewanie (tydzień przed czasem) wróciłam do pracym, na dodatek w tym czasie Wikuś mi się rozchorował

.
Jeszcze dzis nie moge obiecać że będę na bieżąco, bo wszystko u mnie na wariackich papierach. W pracy mam trochę zajęć, a jak wracamy z mężem, to najpierw po nasze skarby do mojej mamy. W domu jesteśmy o godz 18, 19 :-

-(. A jak dzieci zasną ja już nie mam na nic siły.
Mam naszieję że szybko się to unormuje i dam rady zaglądać do Was z pracy (jak to bywało dawnymi czasy

), bo w domu mam stanowczo za mało czasu :-(
A mojej Oli jak pokazał się ten pierwszy, długo oczekiwany ząbek za tydzień był kolejny i już widać trzeci, górna jedynka
Buziaczki dla cioteczek i kochanych szkrabów :-) !!!!
Na mnie czeka stos papierów



Do szybkiego ........ hmm... chyba napisania ;-)