Kochane Kobitki, czas mnie goni...Najpierw było zamieszanie z kupnem nowego domu, a teraz ze sprzedażą naszego (jest już kupiec, wczoraj i dzisiaj podpisywaliśmy umowę sprzedaży, a teraz czekamy 6 tygodni, czy rzeczony kupiec dostanie kredyt z banku, hahaha) takie to tutaj procedury są. Cieszymy się, bo dom się sprzedał w rekordowym czasie 2 tygodnie, od chwili wystawienia w internecie (o ile się sprzedał...). Mamy w związku z tym masę dodatkowych zajęć, a w niedzielę wyjeżdżamy na 8 dni do Egiptu i też (jak to kobitka) pranie, prasowanie, pakowanie...Mąż pakuje sprzęt nurkowy i swoje gatki a ja resztę...czyli swoje gatki, hihihihi. Mam nadzieję, że oprócz moczenia tyłka w wodzie uda mi się coś zobaczyć (np. górę Synaj i wąwóz biały lub kolorowy). Nie mam, więc czasu na pisanie i pewnie odezwę się dopiero po powrocie. Pozdrowionka dla Mamuś i Dzieciaczków.