Od nas tez buziaki dla malego diabelca i szybkiego powrotu do zdrowia i do domu!
Jakos ta zima chyba wszystkim sie w tym roku dala we znaki :-(
A nas mniej z prozaicznych powodow... zla organizacja i wieczorna Zoska ;-) Jak juz sobie wieczorem usiade to akurat starcza mi czasu, zeby przeleciec nieco nasze watki, zerknac na nieruchomosci na tutejszym rynku (taktyka przeszla juz w nawyk ;-):-)), ogarnac co nieco balagan a jak juz sie chce zabrac za pisanie, ksiazke lub po prostu spanko to moja panna ma widzenie i zaczyna buczec.... normalnie jak na zawolanie.
No i zasadniczo po polnocy to ma spanie takie, ze slow szkoda wiec z biegiem tygodnia padam wieczorami coraz wczesniej a w weekend probuje zrekuperowac troche sil :-)