• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Nieobecnosci...

reklama
Hej!
i my wracamy. Bardzo cięzko chorowałysmy. najpierw Ola teraz ja. Cięzko było... Olcia dawała mi w czasie mojej choroby ostro we znaki. Ja ledwo chodziłam a ona szalała np. szukała sera w lodówce, wyrzucając wszystko co nim nie było. Nalezy wspomnieć że drzwi do lodówki mam na wysokości około metra, cwaniara brala swój stolik wchodziła na niego i buszowała. Pobiła mi kilka talerzy i tak dalej. Przy okazji złapałam się z Adamem za głowę i prawie go wywaliłam za drzwi. Bardzo bałam się, że się wyprowadzi ale na szczęscie wszystko przemyslał i jest spokój. W sylwestra szampan wybuchł na suficie-czerwony. To tak pokrótce. Teraz już dochodzę do siebie i chwała... A mrozy... pomagaja mi w odzyskaniu zdrowia. Mam zapalenie oskrzeli i niska temperatura udrażnia mi nocha. A tak poza tym siedzę w pracy.... z głową chyba wszystko mam w porządku.
 
niezle Fredzia!;-)

my szwedamy codzennie do przedszkola- w jedna str pieszo mamy 1,3km- MOgłabym coprawda jeździc samochodem, ale to ostatnio(oprócz basenu) jedyny ruch jaki mam:-Dwiec lepiej mi jak sobie codziennie te 2,6 km przemarszuje:nerd:
wracam- to obiadek, pranie, plotuchy -zawsze ja gdzies badz ktos do mnie- wpadnie i leci..no i czasem na zakupy sie wyskoczy badz baru..basen..no i czas wypełniony..wieczorkami lubie sobie filmik zarzucic z mezolem:-)

ale jestem ze wzytkim na biezaco!:tak::tak::tak::-D:-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry