reklama

Nieobecnosci...

reklama
Ja podczytuje ale jakos nie mam jak usiasc bo zbliza sie wielkie wakacyjne ruszenie (jak zwykle prawie 3 miesiace poza domem) wiec troche organizacyjne sprawy zabieraja mi sporo czasu. Zabralam sie tez wkoncu za porzadki w dziecinnych szafach i od tygodnia wyprzedaje, rozdaje itp. A jeszcze na dodatek Julek sie przeziebil i wyglada to na oskrzela (tak nam dzis lekarz oznajmil) a Zoska widze podaza pomalu za nim z katarem. Noce nieciekawe a dni krotkie i meczoce .....tak to na chwile obecna wyglada :-(
 
dziewczyny u nas remont rozkręca sie na całego - bedziemy pomieszkiwać u rodziców wiec moze mnei nei być :) już mamy nowa kanape i fotel i teraz pakujemy kuchnie żeby tam wytapetować (wybrałam gładką zmywalną tapete do kuchni i przedpokoju zamiast farby - bo faba w pokojach po roku już troche nie wyglada :( ) niby tylko kuchnia i przedpokój ale mozecie sobie wyobrzić ile roboty ze spakowaniem kuchni jest zeby szafki wystawić - brrr
a potem jeszcze czeka mnie kupno nowego dywanu i firanek (wreszcie!) żeby to wszystko do siebie pasowało:)
 
bAŚKA NIE MA TO JAK REMONT MIESZKANIA Z DUŻYM BRZUSZKIEM :-D:-D:-D:-D
Trzymam kciuki za szybki koniec :tak:

ja na weekend wybywam do babci do Rawicza, wprawdzie kuzyn ma tam kompa ale nie wiem jak z czasem będzie bo głupio u kogoś w gościach na kompie siedzieć.:tak::-)
 
Irma, e tam głupio ;-) Powiesz, że masz baaardzo ważną sprawę do załatwienia ;-)
Baśka, to u Was bardzo pracowicie. Ale potem będzie pięknie:tak:
 
Baśka nie ma to jak remont z brzuszkiem, wiem coś o tym, u mnie dalsze malowanie, a tu finisz tuż tuż. W sobotę kończymy malowanie ścian nad schodami...takie wielgaśne, że na raz nie dało rady. A potem jeszcze do przemalowania salon, ale nie wiem czy zdążymy przed porodem:no: Ale generalnie to my tylko odświeżamy mieszkanie, urządzanie właściwe przesunięte na za 2-3 lata- za dużo szkód przy Oti, dlatego poczekam aż wspólnie z braciszkiem wykończą stare graty do reszty:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry