reklama

Nieobecnosci...

reklama
Tia tak korzystałam z męża, że się pokłóciliśmy. Ale co tam. tak się przyzwyczaiłam, że go nie ma, że fakt ten spłynął po mnie jak po kaczce. Chyba dzieje się ze mną coś dziwnego:eek:.
 
A my wrocilismy z trzydniowego 'weekendu' a teraz bawimy gosci do konca tygodnia. Potem bedzie juz normalnie przez jakis czas wiec pewnie zasiade i cos naskrobie. A na razie wirtualne pozdrowionka dla czerwcowej ekipy :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry