reklama

Nieobecnosci...

reklama
My tez juz jestesmy...wrocilismy wczoraj o 23:00...pogoda byla boska...az za goraco...dzis dupa spalona...plecy tez...na szczescie mloda byla dobrze zakonserwowana :-D az mi sie chyba opryszczuka z tego goraca robi...a fee jak ja tego nienawidze....
 
Kasia fajnie wam było-widziałam już fotki:) zaraz pedze i Pati zobaczyć, my też aktywny weekend, szykuje fotki własnie...tez przypalona z lekka estem;)
poza tym czytam wszystko na bieżąco ale powiem wam że po trochu wieczorami i zazwyczaj jak coś napisac mam to już totalnie na pysk padam...
 
Baska ja cie prosze naucz sie stopami w klawiature walic...brak tu Was kobity...gdzie Ell,gdzie Ania,gdzie Sumka? gdzie wy wszystkie krowy jestescie ????????????? Wrrrrrrrrrrrr szal macicy na ulicy no!! :-D
 
i ja melduje, ze zyje..jestem..tylko wczoraj mialam taki dzien zalatany, (do tego goscie do nas teraz tluumeme).. ze reka noga ruszyc wieczorem nie mogla..a jeszcze ostatnie przygotwania..no i padlam sac po 24..a wstalam przed 6..;/... rano tez jakos jak cos robie (a mam caly zcas takie uczucie...jeszcze tooo a tamtooo...instrluje domowniukow w co Klaudie ubrac, kiedy kapac, co dawac jesc..itd..jakby A nie wiedzial..latam generalnie jak kot z pecherzem...;/..
i gotuje....chyba to ostatnie mnie relaksuje:O tzn..nie mysle wowczas o porodzie ...;/...
dzis na 17 jedziemy do szpitala..i zadecyduja czy zostaje i jutro cc..czy puszcza i dojedziemy...masaaakra poszcze sie zaraz ze strachuuu,..........
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry