reklama

Nieobecnosci...

reklama
Stokrotki tez ostatnio myslalam, ze jakos nam zniklas no bo gdzies mi umknelo, ze nie macie internetu. No ale jeszcze troche i zobaczymy znow Zosie:-)

A swoja droga myslalam tez, ze Eliaszka tez bym zobaczyla bo pewnie chlopak urusl, ze hej:-)

Kasia oby sie autko dobrze sprawowalo! Fajny prezencik/niespodzianka na swieta:-)

No a my sie pakujemy bo jutro ruszamy w nasza ostatnia juz Kalifornijska podroz (Las Vegas + Grand Canyon + Death Valley) Troche sie obawiam upalow ale mam nadzieje, ze da sie przezyc i ze Julek zniesie je dobrze.
 
Cicha dzis myslalam o Eliaszku...Ciekawe czy juz chodzi czy raczkuje itd...Ze szkoda ze Aska nie wpadnie chociaz na jedna mala chwilke by napisac ze u nich wszystko super i wkleic jedna chociaz fotke...Tak bardzo bym chciala ich zobaczyc...Wogole musze przyznac ze mam tki sentymecik do Eliaszka bo bardzo mi kogos przypomina...:-)

No i cicha szczerze Wam zazdroszcze takich podrozy...dla was to pewnie normalka a dla mnie to takie dosc duze marzenie odwiedzic np.Las Vegas:-)
 
Kasia u nas tzn. w San Francisco jest teraz okolo 20 a w Death Valleey spodziewana temperatuta to 32-35 :-):-) Mam nadzieje, ze sie wieczorkirm przynajmniej w basenie popluskamy (wlasnie spuscilam powietrze z kola kapielowego Julka:-))

A snieg to bardzo mozliwe, ze na polnocy i na wschodzie jeszcze lezy.
 
Cioteczki - dziękujemy za życzenia. Mazury pozdrowione. Na Mikołajskim - dla zainteresowanych - jeden żagielek (jakiś wariat ;-)). W lesie słychać ptaki, wiosnę już widać, choć w niedzielę rano spadł śnieg. Ale potem znów słonko wyszło. Wojciaszek nawdychał się Mazurskiego powietrza i dwa dni spał do 9.00 (bez przerwy od kąpieli) i dwa razy do 8.00 Jestem wyspana za ostatnie miesiące!:-)
Kilka zdjęć wkleiłam na naszym wątku zdjęciowym.

Stokrotki - jak miło mieć słówko od Ciebie. Uściski!
 
Mamoot, moj Najmilszy podsumowal wariata na Mikolajskim: "widzisz, jakbysmy pojechali, to by nas bylo dwoch wariatow" :-D :-D :-D
.......ale Ci zazdroszcze tych Mazurek, ojojoj..... ;-)
 
reklama
Kasia De to Ty masz wojka kolo nas?:-) Asheville to w sumie jakies 4 godzinki od nas wiec moze tak z wizyta do wojka i przy okazji do nas?:-):-)
Wdomku bedziemy wprawdzie jeszcze tylko przez dwa miesiace (maj , czerwiec):-( a potem witaj Europo:-)

A swoja droga to nie wiedzialam ze w naszym stanie tzn. PK snieg jeszcze lezy;-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry