reklama

Nieobecnosci...

reklama
Cześc ale mnie długo nie było:eek: Nie mogłam znaleźc na nic czasu:tak: Moje dzieciaczki po ospie jak wyszły na dwór to siedzieliśmy całymi dniami na placu zabaw bo nie było innej rady:-D Mati jak się dorwał na placu do drabinek to siłą go nie można było odciągnąc:-D A tak wogóle to cwaniak w domu po prostym już zasuwał a na trawie musiał nabyc sprawności:tak: Ale po 2 dniach radzi sobie sam i mama może siedziec a nie ganiac za nim;-) :tak: Teraz to już będę na bieżąco chociaż przy tej pięknej pogodzie to trudne:-)
 
No i mysmy wrocili cali i zdrowi choc nieco spaleni (a dokladnie to ja sierota tak sie doprawilam ostatniego dnia):-( Wiecej popiszemy jak nieco odsapniemy i nadrobimy zaleglosci w czytaniu a przede wszystkim w ogladaniu:-):-)
 
reklama
Stokrotki super, ze w koncu bedziesz juz na codzien no i w koncu zobaczymy znow Zosie!:-)

My tez dziekujemy za takie mile powitanie :-) :-)A nasze zdjatka i relacje to chyba dopiero w weekend bo wlasnie zdecydowalam, ze jednak pojedziemy z Julkiem na doczepke (do sluzbowego wyjazdu meza) do Monterey. Nie bardzo mi sie chcialo ale dzis pogoda ladna a miejsce jest fajne wiec dlaczego by nie (zwlaszcza, ze po powrocie zostajemy z Julkiem sami na 10 dni wiec niech sie chlopak choc troche o poranku tatem nacieszy;-)). Tym razem jednak biore laptopa ze soba wiec moze uda sie wskoczyc na bb jeszcze przed weekendem:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry