reklama

Nieobecnosci...

ja wlaczylam wczoraj kompa i tak do wieczora chodzil z wszystkimi otwartymi stronkami...i tylko co jakis czas wpadalam poszperac...poczytalam troche,sprzatnelam mieszkanie,pofarbowalam wlosy,strzelilam sobie nowy makijaz na probe...wyglupialysmy sie z Ptycha itp. powinnam dzis skoczyc na jakies zakupy...chcialam sobie cos kupic na ten urlop...ale nie chce mi sie nigdzie jechac...i w dupie mam zakupy...i wogole nie chce mi sie leciec. :-D
 
reklama
ee Pati - len minie juz w samolocie:P..a na jego miejsce wskoczy blogie lenistwo:D..
chociaz jak ja sobie pomysle o pazdzierniku to tez mam takie nerwy/miesszane uczucia...chrzciny wesela panienskie...i 2 dzieci..10 dni to bedzie niezla jazda- az mnie przeraza..no i ja nie wiem w jaka kiecke sie wbic;/..bo w ta mala czarna co kupilam w ciazy wciaz sie nie wbijam..w biodrach za ciasna;/...

i tez mam ostatnio lenia ..a jeszcze od dwoch dni jakas rozdrazniona wstaje...a po poludniu jestem pelna dziwnej euforii:O...ZDECYDOWANIE- HORMONY!
 
Wpadłam na chwilę- na szczęście net bezprzewodowy działa jakoś :-D spędzamy sobie miło czas w okolicach Soliny. Tak dziś Mychę przegoniliśmy, że padła w samochodzie, po 20 min jak zasnęła przebudziła się na chwilę jak ją wyciągałam, kategorycznie odmówiła mycia i kolacji, i śpi na środku łóżka w ubraniu :-D Jutro ruszamy do Zakopanego przez Słowację, chyba że do rana się coś odmieni, bo pomysłów już było mnóstwo.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry