reklama

Nieobecnosci...

reklama
Dziewczyny zycze Wam udanego tygodnia i ladnej pogody bo ja napewno bede miala ;) jutro ma byc na Krecie 31 stopni ;-) a wiec do uslyszenia po urlopie...i duzo tu pisac co bede miala co czytac :-D Mozecie nawet mi tylek obrobic :-D;-):-D buziaki :* 04:00 pobudka...5:30 na lotnisku a o 07:00 juz bede glowa w chmurach :-D
 
Kasia, Pati - szczęśliwego i udanego wypoczynku życzę!!!

Sylwia - a gdzie jakie i za ile? nie chcecie za duzo za nie? bo mam kilkoro znajomych co ostatnio sprzedawali i nie było problemu, a nas też niebawem to czeka....
własnie dlatego ostatnio nas mało bo na topie kafelki, wanny, panele, drzwi itp itd...
 
Pati - udanego lotu..wypas wakacji i szczesliwego powrotu- dupsko bedzie obsmarowane:D...cykaj duzo zdjec;)!!!! chociaz tak oko sobie naciesze:P buzia:*(juz tesknie!)

Baska- usprawiedliwona;)

ja dzisiaj dzien spedzony w urzecie- wyrabiamy paszport dla Gracka
 
co tu taka dzis cisza?:O
u nas za oknem slonce- wlasnie posprzatalismy z Duska, przygot.prod.na obiad..i zmykamy na plac zabaw...po o 13 mamy gosci- do pozniej;)
 
Rusiu u nas pogoda od kilku dni jest paskudna. Dzisiaj cały czas pada, a dziewczyny brykają ile tylko wlezie, stąd tak rzadko zaglądam. Latam za Alą jak poparzona. Ciągle coś mąci.
 
Niestety pogoda pokrzyżowała nam plany i ze zwiedzania Parku Jurajskiego w Bałtowie musieliśmy dziś rezygnować. Ale wczorajsza wycieczka fajna - zdjęcia na odpowiednim wątku.
 
Kasiu, my w Bałtowie byliśmy we wtorek- fajne miejsce!
Będziemy w Krakowie jutro- mieliśmy być dwa dni, ale chyba będzie jeden. No ale zobaczymy, u nas się zmienia jak w kalejdoskopie. Jestem bez telefonu :wściekła/y: :wściekła/y::wściekła/y: bo mi się wyłączył, na dodatek włączył się sam i coś się wcisnęło więc miałam jedną próbę wprowadzenia pinu zablokowaną, wbiłam szybko- zły, pomyślałam że w pośpiechu coś źle wcisnęłam i wbiłam jeszcze raz- i dupa, telefon nieczynny, bo odkąd podpisałam umowę kodu puk nie widziałam na oczy, jak wrócimy będą wielkie poszukiwania. Na szczęście jest jeszcze telefon męża, więc numery zaraz spiszę i będę dzwonić jak się uda zostać w Krakowie ciut dłużej.
 
reklama
ale kloops:O

my wczoraj do 23 u znajmoych...wczesniej "stalam"Przy garach..;/...dzis Gracek zostal w domu ze skacowanym tatusiem:P..a my z Duska wrocilysmy wlasnie z zakupow-i kupillysmy sobie 2 kiecki:P...Gracjanowi pampersy..dla skacowanego -hektolitry picia od wody...po soki...cole:P:D ...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry