reklama

Nieobecnosci...

reklama
i ja melduje powrot- wrocilismy tydz temu w srode. Masa niedokonczonych spraw i tydz na fonie:P...chodze troche jak struta po powrocie z PL..ale to normalka zawsze to samo, te same rozterki co kiedy, gdzie zyc itd...
Teraz mam strupa na glowie w innej postaci!- ryanair - bezpodstawnie zaje...nam pieniadze z konta i maja na nas wykladke piszemy e-maile, dzwonimy, wysylamy fax, bank nawet nam pomaga a oni zlewka totalna-
w skrocie- mialam leciec samolotem, zaczelismy kupowac bilet, ale co ma czesto ryanair - zawiesilo im strone i dostalam informacje, zeby odczekac 10 min i jesli nie dostane potwierdzenia na e-maila dot. lotu, to zewby przejsc do zakladki i ponownie zabukowac bilet, ale odczekalam 3 dni - NIC!(Kiedys juz mielismy dokladnie te sama syt- tylko wowczas ponownie kupilam bilet pobrali podwojnie! wiec czekalismy...nic- cena biletu ulegla zmianie, wiec stwierdzilam wracam samochodem z Adamem i nie przedluzam pobytu o tydz jak planowalam...Jestem tu odpalam kompa rano nic..a wieczorem e-mail nie o info o tym, ze kupilam nic! tylko bym pamietala o odprawie on line! szlag mnie trafia bo rbia z ludzi debili!!! i stane na ****u a pieniadze odzyskam! a pracuja tam chyba jakies zjeby mielonemozgi nie ma z kim rozmawiac!!!
 
nie krzycz:P noo.. ryanair to masakrycznie badziewne linie lotnicze - nie znam osoby, ktora by nie miala z nimi jakiegos spiecia-ksiazke moglabym napisac - pt skargi i zazalenia!!! OSZUSCI!
ja teraz troszke bede z doskoku, bo jestem sama z dwojka dzieci i staram sie nie siedziec w domu, by nie sfiksowac:D od piatku A ma jeszcze urlop to myslimy gdzies wyskoczyc na kilka dni...
 
reklama
Hej! Wróciliśmy ...już. Jak posprzątam i popiorę to się odezwę. Dziewczynki wypoczęte, akumulatory naładowane. Mąż wyjeżdża wieczorem. Powrót do rzeczywistości jest koszmarny.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry