• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Nieobecnosci...

Hej, witam po przerwie :-)
Byliśmy w niedzielę na chrzcinach bliźniaków małża siostry, schodząc ze schodów wykręciłam sobie kostkę- uszkodzona torebka stawowa, na szczęście nie bardzo poważnie, obeszło się bez gipsu, mam tylko nosić opaskę i uważać- w sumie nie wiem co lepsze, bo ta opaska gucio daje i boli jak diabli kiedy chodzę :wściekła/y:
 
reklama
Kasia, może to i lepiej że nie masz usztywnienia... Sama nie wiem, ale jak pomyślę, jak mój m po szynie na skręconej kostce leczył przez 3 miesiące zakrzepicę żył, to ... brrr Szybkiego powrotu do formy!
 
kurcze Kasia niefajnie:( ja jestem własnei po 10 dniach rehabilitacji na prawy staw skokowy który miałam skrecony 10 (!!!) lat temu i to mi co jakis czas wraca, teraz po ciaży z Bartkiem to już boli praktycznie ciągle czasem mniej czasem więcej i puchlo troche...rehabilitacje miałam pierwszy raz bo nie wiedziałam że można, nie wiem czy te skrecenia nie są gorsze od złamań kurcze...życze Kasia aby szybko przeszlo!!! i może potwierdź diagnozę jeszcze u jakiegoś dobrego ortopedy???
 
No nie, zakrzepicy to bym nie chciała... Baśka, myślałam żeby pójść do innego ortopedy potwierdzić, bo różnie bywa (mojej mamie niby prześwietlali bardzo bolącą po upadku rękę i nic złego nie było, po kilku latach zbiła sobie bark, i na prześwietleniu lekarz zobaczył krzywo zrośnięte stare złamanie w tamtym miejscu :szok:) ale nie zdążyłam- w czwartek wieczorem przylecieliśmy do Oslo, miałam taki bieg od wtorku że ogarnięcie wszystkiego i zdążenie na samolot okazało się nie lada wyzwaniem. Na szczęście diagnoza raczej słuszna, gdyby to było skręcenie chyba byłoby tylko gorzej- a jest lepiej, chodzę normalnie, tylko jak więcej pochodzę to wieczorem boli, ale nie jakoś strasznie. Dlatego w piątek trochę pochodziliśmy, sobota leniwa, dziś znów zwiedzanie, jutro dopiero po południu się gdzieś wybierzemy, we wtorek intensywniej i wieczorem powrót, o 23 będziemy w Warszawie, i nie wiem kto mnie podniesie w środę do pracy :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry