Fredka1
Mama czerwcowa 06
Hi, hi u mnie też z czasem krucho. Niby Adam zajmuje się Oleńką ale i tak czasem nie mamy chwili, zeby ze sobą porozmawiać. Zwłaszcza, że ostatnio często jeździ w długi delegacje i muszę tak organizować czas, żeby ze wszystkim zdążyć. Najgorsze jest to, że mamy psa. Jak jestem sama mam z nim same problemy. Zawsze jej się chce wyjść jak Ola spi. Dzięki Bogu teściowie starają mi się pomagać jak tylko mogą. Czem ktoś przyjdzie i wyjdzie z nią. Ale i tak czasu nie ma. Praca, dom, gonitwa za pieniędzmi. Trochę mamy długów. Adam kilka miesięcy nie pracował i zaporzyczyliśmy się. Teraz zbieramy grosz do grosza. Ale i tak jest ciężko. Najważniejsze jest by Ola miała wszystko, a my jakoś musimy żyć. Ale co tam. Grunt, że wszyscy jesteśmy zdrowi i mamy ręce do pracy:-):-)
.
.