reklama

Niepotrzebne buble ........

U nas wanienka i stelaż sprawdziły się na 100%. Nie mamy wanny tylko prysznic, więc odpada. A łazienka mała a jednak stelaż się mieści, choć prawie się już nie ma gdzie ruszyć. A inaczej musiałabym kąpać na podłodze- chyba by mi kręgosłup wysiadł. Podgrzewacz też przydatny, choć głównie karmię piersią.

U nas mało sprawdziła się mata. Mała nie specjalnie się nią interesuje.
 
reklama
ciekawy wątek, dlaczego wcześniej go nie dostrzegłam :)

u mnie bublem okazała się mata edukacyjna niestety...
Emilka woli na miękkich kocykach ćwiczyć przekręty, rozkładam więc koce i zabawki na podłodze a ona szaleje,

przebojem naszej Małej jest za to bujaczek fisher price grający melodyjkę i wibrujący, uwielbia na nim siedzieć
karuzelka też się jej podoba, lubi melodyjkę, i lubi się też bawić pluszkami z karuzelki na kocyku

z przewijakiem najprościej jak się da - mamy nakładany na łóżeczko, to oszczędność miejsca w małym pokoiku
 
U Nas nie sprawdził się sterylizator (szybciej sterylizowałam zaparzając butelki wodą z czajnika na 5 min) i podgrzewacz nie zdał egzaminu (chyba użyłam go z 2 x)
Nie wspomnę o tuzinie smoczków :P
 
Nasze buble to butla z łyżeczką - użyta może ze 2 razy w sumie oraz smoczki (choc teraz powoli zaczyna je brać do buzi, ale jako gryzaki do ząbków). I kaftaniki - wszyscy mówili, że to świetny ciuch, bo się raz dwa zakłada, a my nie nosimy. Body, koszulki - owszem, byle przez głowę ;-) I rajstopy! Na rajstopy Misia ma chyba alergię! Wystarczy, że zacznę zakładać, a ktoś mi z drugiej strony zaczyna mordować dziecko! ;-)
Natomiast maty mamy dwie - jedna z zabawkami, druga po prostu do leżenia i je ubóstwiamy! Sterylizator i podgrzewacz też są w użyciu - ten pierwszy co kilka dni, ten drugi cały czas :-) Do tego kochamy nasz fotelik a bez przewijaka sobie nie wyobrażam życia ;-)
 
Nasze buble to butla z łyżeczką - użyta może ze 2 razy w sumie oraz smoczki (choc teraz powoli zaczyna je brać do buzi, ale jako gryzaki do ząbków). I kaftaniki - wszyscy mówili, że to świetny ciuch, bo się raz dwa zakłada, a my nie nosimy. Body, koszulki - owszem, byle przez głowę ;-) I rajstopy! Na rajstopy Misia ma chyba alergię! Wystarczy, że zacznę zakładać, a ktoś mi z drugiej strony zaczyna mordować dziecko! ;-)
Natomiast maty mamy dwie - jedna z zabawkami, druga po prostu do leżenia i je ubóstwiamy! Sterylizator i podgrzewacz też są w użyciu - ten pierwszy co kilka dni, ten drugi cały czas :-) Do tego kochamy nasz fotelik a bez przewijaka sobie nie wyobrażam życia ;-)

eee kaftaniki wszytscy odradzali ...przynajmniej mi i zreszta na forum też o tym pisałyśmy przy szykowaniu wyprawki...zawijają się :tak: Body górą !
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry