Witam, jestem w 33 tc, wszystko przebiega jak należy i w sumie do 32 tc nawet żadne ciążowe dolegliwości mi nie dokuczały, ale kilka dni temu Mały obrócił się w moim brzuchu w poprzek (wcześniej siedział z głową w dół) jest to zarówno widoczne, jak i odczuwalne. Zasadniczy problem w tym, że mój synek jest już na tym etapie bardzo duży (po dużych rodzicach, to nic dziwnego
) i takie ułożenie bardzo utrudnia mi poruszanie się, a czasem nawet sprawia ból. I tu pojawia się moje pytanie, jest na to jakaś rada? Może ginekolog jest w stanie jakoś obrócić maluszka? Proszę o pomoc, bo obecnie najprostsze codzienne czynności są da mnie problemem.