• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nocne pobudki

Hejka, na pokładzie prawie 7-tygodniowa dziewczynka, która od początku spała grzecznie średnio po 3h, pielucha, karmienie i kolejna drzemka. Niestety 2 tygodnie temu trafiłyśmy do szpitala z zapaleniem płuc, pobyt trwał w sumie tydzień...w połowie pobytu w szpitalu zaczęły się dziać 'cyrki' w kwestii spania w nocy, najpierw drzemki coraz krótsze, później doszedł niespokojny sen, machanie rączkami przez sen, częstsze pobudki na karmienie itd. Niestety od tygodnia w domu to samo...w dzień śpi spokojnie, budzi się co prawda częściej na jedzenie, ale gdy przychodzi wieczór w sumie można o spaniu zapomnieć...na wszystko mała reaguje złością lub płaczem - nosić źle, położyć źle, piersi nie chce chwycić, płacze, krzyczy, zanosi się momentami...czasem jak już chwyci pierś, zje, to zaśnie jak dawniej, ale z kolei na pół godziny może, a ja kompletnie nie wiem jak sobie z tym poradzić :-( Niestety nawet smoczek nie poratuje, gdyż pluje każdym, który próbowałam... Czy któraś z Was miała podobnie? Jakaś recepta? Bo czuję się sfrustrowana, że nie potrafię dziecka ogarnąć :-(
 
reklama
Masz normalnego zdrowego niemowlaka w domu. Dziecko intensywnie się rozwija i wszystko może wpływać na jego humory. Polecam piłkę taką jak na porodówce, szumy i chustę. Pewnie to skok rozwojowy
 
Jak wyżej. Częstotliwość karmień, pobudek i chęć bycia przy mamie jeszcze nie raz ulegnie zmianie. Skoki rozwojowe, ząbki, ilość bodźców w ciągu dnia to wszystko ma wpływ na zachowania maluszka.
 
Hejka, na pokładzie prawie 7-tygodniowa dziewczynka, która od początku spała grzecznie średnio po 3h, pielucha, karmienie i kolejna drzemka. Niestety 2 tygodnie temu trafiłyśmy do szpitala z zapaleniem płuc, pobyt trwał w sumie tydzień...w połowie pobytu w szpitalu zaczęły się dziać 'cyrki' w kwestii spania w nocy, najpierw drzemki coraz krótsze, później doszedł niespokojny sen, machanie rączkami przez sen, częstsze pobudki na karmienie itd. Niestety od tygodnia w domu to samo...w dzień śpi spokojnie, budzi się co prawda częściej na jedzenie, ale gdy przychodzi wieczór w sumie można o spaniu zapomnieć...na wszystko mała reaguje złością lub płaczem - nosić źle, położyć źle, piersi nie chce chwycić, płacze, krzyczy, zanosi się momentami...czasem jak już chwyci pierś, zje, to zaśnie jak dawniej, ale z kolei na pół godziny może, a ja kompletnie nie wiem jak sobie z tym poradzić :-( Niestety nawet smoczek nie poratuje, gdyż pluje każdym, który próbowałam... Czy któraś z Was miała podobnie? Jakaś recepta? Bo czuję się sfrustrowana, że nie potrafię dziecka ogarnąć :-(
My mamy z córka podobny problem. W ciągu dnia pije ładnie, czasem się rozprasza ale wydaje mi się ze to normalne u prawie 9 tygodniowego dziecka, zaczyna się wszystkim interesować. Natomiast wieczorne karmienia to dla nas koszmar. Płacze, widzę ze jest głodna, ale odrywa się od piersi i jest niespokojna. Jutro mamy wizytę w poradni laktacyjnek bo już nie daje sobie z tym rady… próbowałam karmić przed kąpielą, wyciszać Małą wieczorem, kąpiel przy przyciemnionym świetle, zmiana pozycji do karmienia, zmiana temp w sypialni i nic nie działa… myślałam ze to skok, albo przebodźcowanie, ale trwa to już na tyle długo ze jestem zaniepokojona. Podzielę się jutro opinia CDL :)
 
Nie każdy płacz to od razu kolki. Moje środkowe dziecko darło się w niebo głosy ponieważ jadło bez opamiętania, ukewało i podrażniło przełyk. Jeżeli coś cię niepokoi to porozmawiaj ze swoją położna środowiskowa, a najlepiej z cdl.

Wg mnie płacz i zdenerwowanie wieczorem jest spowodowane ilością bodźców i wrażeń z całego dnia. Czy dziecko ma dużo hałasu, czy w jego obecności oglądacie tv, czy nad łóżeczkiem wisi karuzela, czy kładziecie je na macie? Pokazujecie grające zabawki? Układ nerwowy takiego malucha na wszystko reaguje. Aczkolwiek to moja sugestia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry