reklama

nocnikowe akrobacje

Czytałam ze jednego siuśka np złapią i nie leje sie kałuża np na podwórku czy spacerku ale juz 2-3 siuś jest cieknący po nogach. Po prostu na tyle chłonne alby dość w jakims komforcie do ubikacji np w markecie kiedy nie chcemy dziecku juz pieluch zakłądać a nie chcemy tez totalnej wpadki i kałuży na srodku sklepu. Plus majtek takie ze są to majtki które do których przyzwyczajamy dziecko i nie ma powrotu do pieluch na dłuższe wyjścia. A to tez wazne zeby nie wracac do pieluch kiedy sie z nich zrezygnowało i nie robić dziecku mętliku w głowie, wiec takie majtki sa jakąs alternatywą, wyjściem. Ja juz nad nimi myślę. Mam okazje kupic 3 szt za połowe ceny, tylko że różowe - ale co tam pod gaciami nie widac a w domu róznicy mi to nie robi
 
Ostatnia edycja:
reklama
Tak, ale wszystko zależy od tego jak włożysz wkładkę - jeśli pod warstwę polaru to dziecko ma uczucie suchości. Ale jeśli położysz bez polaru, to dziecko ma kontakt ze stygnącym okładem z siuśków :-) czyli można regulować, czy ma mieć jak w pampku, czy ma czuć siuśki i się uczyć.
 
Kuzynka podpowiedziała mi inny patent tak nauczyła swoją dwójkę dzieciaków. OK.18 m-ca zaczęła sadzać na nocnik powiedzmy o godzinie 11 przed południem pierwszy raz nie nasikał posiedział z 5 min i ubrała na drugi dzień znowu o 11 siki były no to fanfary na 3 dzień znowu o 11 siku znowu na 7 synek sam około tej godziny biegł po nocnik i stopniowo dokładała kolejne godziny. Mówi, że minęlo 2 tyg i wtedy kiedy chciał siku to biegł po nocnik. Metode tą stosowała moja bratowa fakt późno bo lilka w maju kończy 2 latka, ale to jedną godzinę załapała szybko. Nie wiem czy to dobry sposob, bo to troche trseura ze chcesz czy nie chcesz musisz robić.
U nas dziś posiadówa była z 3 min z gołą pupcią sików nie było ale pampers był zasikany jak panicz wstanie to kolejna próba. Jak dziedział to śpiewal sobie sisisisisi.
 
reklama
Ja do nocnika jeszcze się na poważnie nie zabrałam, ale dziś Ala zaczęła sobie ściągać spodenki i ciągnąć za pieluchę więc pytam czy chce na nocniczek.
A ona "taaaak", no to posadziłam, sama siadłam na WC ;). Mówię "sisisisi", posiedziałyśmy z minutę, dałam małej kawałek papaieru (bo widzi, ze ja używam to ona też musi), wstajemy - a tam w nocniczku siuśki i papierek :))))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry