reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Masa kreatywności, czyli Farma Świeżości!

    Wskakuj na Farmę Świeżości i sprawdź propozycje dla dzieci 3-10 l. Jasne, że wskakuję.

    Nie zapomnijcie wziąć udział w konkursie Netto: Zdobądź nagrody!

reklama

nocnikowe akrobacje

IzaBK

potrójna mama
Dołączył(a)
6 Sierpień 2009
Postów
4 273
Miasto
Pruszków
już dwoje forumowych dzieciaczków osiąga pewne sukcesy w kontaktach z nocniczkiem, zakłądam wątek, żeby podpowiedzi w tym bardzo ważnym temacie nie umknęły w natłoku innych informacji :-)
 
reklama

wiewióra

Fanka BB :)
Dołączył(a)
13 Lipiec 2009
Postów
839
o kurcze, chyba muszę nadrobić zaległosci :-) są już dziedciaczki, które mają pierwsze spotkania z nocniczkami za sobą
o kuuurrrczczzczczeeeeee a to nie za wcześnie na sadzanei na nocniku???????? hmmm ja to nawet jeszcze krzesełka do jedzenia nie mam :-/ a co dopiero o nocniku mówić hmmmmmmmmmmmmmmmm
 

ilona212

Listopadowa mama 2009
Dołączył(a)
13 Lipiec 2009
Postów
3 291
o kurcze, chyba muszę nadrobić zaległosci :-) są już dziedciaczki, które mają pierwsze spotkania z nocniczkami za sobą
hmmm ja to nawet jeszcze krzesełka do jedzenia nie mam :-/ a co dopiero o nocniku mówić hmmmmmmmmmmmmmmmm


Ja tez hhehe ;-)
 

Uleńka_79

Listopadowa Mamusia
Dołączył(a)
2 Lipiec 2009
Postów
4 770
Miasto
okolice Warszawy
Chyba przesadziłaś Iza z tym nowym watkiem buhehehehehe
Ja nie mam doświadczenia, ale u znajomych roczny dzieciaczek zapoznaje się z nocniczkiem. Bo przecież dziecko najpierw musi zacząć mówić, potem kumać moment, ze mu się coś chce itd..........
 

IzaBK

potrójna mama
Dołączył(a)
6 Sierpień 2009
Postów
4 273
Miasto
Pruszków
Uleńka - za wcześnie?
no przecież Sonia trzy dni pod rząd kupki do nocniczka robi! na wątku o postępach mary napisała..
W a ubiegłym tygodniu nie pamiętam któy chłopczyk siusiu do nowego nocniczka wykonał :-)

na niektóre dzieci już czas :-)
 

ilona212

Listopadowa mama 2009
Dołączył(a)
13 Lipiec 2009
Postów
3 291
Ja tez uwazam ze na nocnik jeszcze duzo za wczesnie. Doświadczenia w tych tematach nie mam, ale jak dla mnie uczenie 6 miesiecznego dziecka, ktore ledwo siedzi, korzystac z nocnika to absurd!!
 

IzaBK

potrójna mama
Dołączył(a)
6 Sierpień 2009
Postów
4 273
Miasto
Pruszków
a od kiedy to nie absurd? uważasz ze absurdalne jest to, że maleńka Sonia robi kupke do nocniczka?
a słyszałas o wychowaniu bezpieluchowym? :-)
wysadzac mozna nawet noworodka.
to tylko kwestia gotowosci dziecka i rodzica :-D ja szczerze podziwiam mary, ze juz sie za to zabrała
 

Uleńka_79

Listopadowa Mamusia
Dołączył(a)
2 Lipiec 2009
Postów
4 770
Miasto
okolice Warszawy
Sadza na nocniczek? Czyli zdejmuje pampka i sadza na nocnik? Ja mogę tak powiedzieć o bujawce, ze moje dziecko zdolne bo rano po sniadanko sadzam na bujawkę i jest kupa. Myślę, ze tutaj nie ma różnicy czy nocnik, bujawka czy bujaczek - po prostu ułożenie dziecka jest ważne i siła grawitacji.
No ale się nie czepiam - zaraz zacznie się rozmowa czyje dziecko co powiedziało, ze dzieci jedzą widelcem i nożem, piją z cienkiej szklanki bez ucha SAMO i takie tam...
Moje dziecko jest stardardowym maluchem i z tego się ogromnie cieszę.
Zresztą nieważne...bo zacznie się znowu cała rozmowa nie na temat nocników...
 
reklama

Lotka

Fanka BB :)
Dołączył(a)
9 Kwiecień 2009
Postów
3 930
Ja wiem, czy to taka typowa nauka, jak sie tu kilka osob oburza? Ja - wiem z opowiesci mamy - gdy mialam wlasnie cos ok 6 mcy, i nie siedzialam jeszcze do konca sama, to tez juz "uzywalam" nocniczka.
Tzn mama mnie do niczego nie zmuszala, ale tak regularnie ta kupe robilam jak wg zegarka, ze po prostu mama wyczuwala moment i wtedy mnie siup na nocnik i gotowe.
Cieszyla sie wtedy, ze miala lzej z praniem pieluch.
Ja jakos zyje, nic mi nie jest, nie chorowalam na nic, wiec to nie taki zly pomysl byl ;)
Pzdr!
 
Do góry