reklama

nocnikowe akrobacje

dziunka Asia jest jedyna :)

a ja sie musze pochwalic, ze od dwoch, trzech dni Kubus przynosi nocnik jak chce siusiu i ciagnie za pampersa, wiec Go szybko rozbieram ale nie zawsze zdazymy usiasc:( ale postepy juz sa na szczescie (chyba sie chce popisac przed dziadkami:)). Tlumacze mu, zeby wczesniej przynosil nocnik jak chce siku ale nie wiem czy dociera do Niego:-D
 
reklama
Polaa, może dociera do niego z tym nocnikiem..
A u nas zaś do tyłu:-(
Marysia bez pampka łaziła i dwa razy sie mi zsiurała na podłogę w ciągu godziny, tyle co zmieniłam jej majty na suche, a tu zaś dup..Potem wlazła na łóżko i zsikala nam pościel..:-(
Normalnie się pobeczałam, bo ona na te posikane wzięła i się położyła, naciągła suchą poduchę i luz..jak wziełam sie za czyszczenie, żeby nie waliło siuskami, to wsadziła mi do wiaderka książeczkę..
Założyłam jej pamka i tyle.
 
Laseczki nie ma co uczyc na siłę. Po co uczyc maluchy pół roku , jak można poczekać aż brzdące dojrzeją do nocnikowania.
Moja pediatra ostatnio przedstawiła mi ciekawa teorie. Dzieci zazwyczaj bezproblemowo sie odpieluchowuja 12 mscy po tym jak zaczeły chodzić
 
zgadzam się z Martą , Kubę sadzam na nocnik tylko wtedy jak z nim chodzi i siada w ubraniu ,no to pytam czy chce siku do nocnika on że tak i tyle ;)
a w majciochach go wypuszczę jak będziemy w pl ale tylko po podwórku koło domu ,bo u nas to zimno że nawet w domu musiałabym ogrzewanie włączyć żeby mógł rozebrany chodzić

dziunka Asia daje rade :))
 
Asia zaraz oznajmia, czy to w nocnik czy w pampersa czy na podłogę: macha palcem przed nosem i mówi "Fuuu, kupa":-D

hahaha :)
Alicja takie komunikaty wygłasza jak "przewija misie i lalki" - co chwila jest "ojojoj kupka, hohoho", a potem "fu, bee".
fu - to moje określenie, be - chyba żłobkowe :))))

swoją drogą ostatnio "ojojoj" to ulubione słowo :)
 
Noto i ja muszę się pochwalić:D Moja Lilka od wtorku robi siusiu na nocnik. Co prawda zdarza się jej nie zdążyć ale to naprawdę dużo :) Czasem nawet już nie woła tylko idzie i sama siada na nocnik :) Cieszę się niesamowicie :) Oby tak dalej:)
 
U nas na razie słabo idzie :). Jak trafię z posadzeniem na nocniczek to siku zrobi, ale sama nic nie woła. Za to sika na potęgę, dzisiaj w ciągu 2 godzin zasikała 7 par majtek :) (treningowe, i zwykłe, wszystkie jakie mam - muszę powiększyć zapasy).

Jak robi kupę (przeważnie widze po mnie) to pytam czy zrobimy na nocniczek, ale nie chce. Mówi tylko "jób, jób" (rób).
 
a ja dopisze sie to dego watku odnosnie nocnika powiem wiecej moja córka urodziła sie w listopadzie w styczniu miala ospe czyli miala juz skonczony roczek tak jakobsypalo ze szkoda gadac pampers ja draznił i wogóle niechciała go zakladac i od tego czasu zakonczyłam z pampersami owszem na nocnik sadzalam ja odkad zaczela siedziec samodzielnie rano po spaniu nocnik w ciagu dnia tez nawet co 30 minut i wieczorem przed kompiela takze nio i powiem ze tak sie nauczyla ze odkad miala potem te ospe dla niej to byla ulga miała majteczki z poczatku nieraz zdazyła sie posiusiac ale nocnik zawsze był na wierzchy w widocznym dla niej miejscu wiec jak chciala to go przynosila i ja sadzałam teraz ma półtora roku i zakładam jej jedynie pampersa jak juz zasnie do spania bo inaczej sie buntuje niechce i powiem ze mam spokuj jak gdzies wychodzimy to szybko siusiu na nocnik i zadowolona idzie na spacerek jak ciepło to na trawke zawola niema problemu a jak wracamy odrazu nocnik nio i powiem ze za kazdym razem jest a co leprze teraz skumala ze po co moze robic na nocnik jak jest od tego duza ubikacja wiec niema problemu nawet jak jestesmy u kogos w odwiedzienkach i jestem zniej zadowolona
 
reklama
Gratuluję wszystkich kupek i siusiów! (szczególnie tych do nocniczka/kibelka;-))

U nas z nocnikiem kiepsko, nie chce za bardzo siadać, a jak się pytam czy chce to się denerwuje że mu głowe zawracam. Wogóle jest tak zajęty że szkoda mu czasu na siadanie na nocnik. Kupę woła, tzn biegnie do mnie i przebiera nogami ale to tez od ok tygodnia dopiero. Za to też sika na potęgę. Jak jeszcze było ciepło i wychodziliśmy na podwórko to na barierce na placu zabaw obok ławki suszyło sie zawsze kilka par majtek i spodenek. Ale już coraz częsciej mu się zdarza zawołać, wiec jestem dobrej myśli
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry