No i prawidlowo. Do tego czasu pozostaje ci dopajac malutka. Ja z Adaskiem swojego czasu mialam problemy z biegunkami, srednio co miesiac cos lapal. Ale dajac mu nifuroksazyd i wegiel, dajac baaaardzo duzo picia (czesto tez wode z glukoza) zawsze wszystko wracalo do normy. Do lekarza szlam dopiero jak biegunka trwala dluzej niz 2 dni. Raz tylko pobieglam od razu, kiedy towarzyszyly jej wymioty i goraczka. W innych przypadkach maly mial apetyt, nie goraczkowal wiec pani doktor nie zalecala i tak nic poza tym co juz robilam.