Dziewczyny błagam niech mi ktoś wytłumaczy o co chodzi z tą cukrzycą
16 tydzien obecnie, w 11 tygodniu glukoza na czczo 95, 2 tygodnie pozniej 98... Moj ginekolog (rzekomo najlepszy specjalista od prowadzenia ciazy w moim miescie) twierdzi uparcie ze cukrzycy nie ma, dla niego norma to 99 i koniec. Mierze sie glukometrem, po posilkach nigdy nie przekracza 110, trzymam diete sama z siebie. Raz zjadłam kawalek ciasta zeby sprawdzić, po godzinie cukier 105!!! Wiec o co tu chodzi? Mam teoretycznie cukrzyce a niewazne co zjem cukier nie przekracza norm?! Na czczo glukometr wskazuje 68,70,75 w laboratorium 98.... Krzywa wyszla ok ale robiona w innym laboratorium niz dotychczas. Ja juz nie moge spac przez to bo nie wiem na czym stoje 