Mamy przykaz od doktorki aby jak najszybciej pożegnać pampersy, chba na urlop z nocnikiem pojedziemy
Ojej
Miśka a dlaczego PRZYKAZ?
Dziś już na poważnie się wzięłam za pracę z nocnikiem. Pozamykane drzwi do innych pomieszczeń prócz tego, w którym stoi nocnik i tego, do których drzwi nie ma.
Julcia owszem, posadzona posiedzi chwilę na nocniku, ale to naprawdę chwila, nocnik suchy. Biega w majciochach albo z gołą pupą jak już dzienny limit zasikań wyczerpie. Powtarzam co 5 minut, Julcia jak chcesz siusiu to wołaj si-si. Julcia, chcesz siusiu? Julcia nie odpowiada, nie reaguje. Nagle przystanie i ja wiem, że to ta chwila, złapie ja, posadzę na nocnik, odsiedzi chwilę i wstaje. Biegnie do przedpokoju, przystanie i siiiiiiiiiiika...


Nocnik cały czas suchy.
Jak gonię ja z nocnikiem, to kapnie to swoje siku na podłoge, a nocnik nadal suchy, nocnik nie zasługuje na siku, może powinnam kupić brzydszy, choć chyba się nie da ;-) ....... Odstawię nocnik, a ta dokończy swoje siku, na podłoge oczywiscie.
Zaczaiłam się na poobiednią kupę. Kupa była, ale na podłodze, a ja tez byłam, ale w kuchni, zrobić piciu.........



Polowanie uskutecznimy jutro, dziś Julka juz zapadła w sen. :-)