reklama

Odkrywa się w nocy

Zgadzam sie z Olena i innymi ktorzy twierdza, ze nie trzeba sie przejmowac jak sie dziecko wykopie, tym bardziej jak nie choruje. Moj syn ma prawie trzy lata i nadal sie wykopuje. Wykopywal sie praktycznie od zawsze i trudno bylo cos na to poradzic. A ze spiworem nie wiem czy to jest dobry pomysl. Moze sie to sprawdzac u niemowlaka. Ale u trzylatka - szczerze watpie. Ale zawsze mozna sprobowac. Innym rozwiazaniem moze byc "podkrecenie" kaloryferow w sypialni.
 
reklama
Dzięki za odpowiedzi, teraz przynajmniej wiem że nie jest to coś dziwnego i wszystkie dzieci tak robią. W sumie to ja tak bardzo się tym nie przejmowałam tylko mąż i dziadkowie.
 
Moja Iga nie tylko się rozkopuje ale też wielokrotnie w ciągu nocy zmienia pozycję. Patent z przywiązaniem kołderki więc kompletnie odpada:no:
Ubieram ją w dwuczęściową piżamkę, bo z pajacyka zwyczajnie się rozbiera, bo to przecież fajna zabawa jest.:baffled:
Zakładam jej skarpetki ale one są irytujące i natychmiast lądują na podłodze obok łużeczka.
Dzisiejszą noc spała z otwartym oknem :szok: jakoś zapomniało nam się zamknąć:eek: :no: ale mimo, że tradycyjnie odkryta leżała w łużeczku nóżki ciepluchne miała :confused: Mam nadzieję, że nie rozchoruje się nam przez to, bo w życiu sobie tego nie daruję, że tak naraziłam swój skarb największy :no:
 
Mój synek też się rozkopuje odkąd pamiętam, jak zaczął jako niemowlak próbowaliśmy ze śpiworkiem, ale darł się dopóki mu nie zdjęliśmy i dopiero zasnął
jak już go nie miał na sobie
teraz 2,5 latka nie wyobrażam sobie żeby dało się wtłoczyć w śpiworek.
Mamy łóżeczko turystyczne więc przywiązywanie kołderki odpada, choć jak spał jeszcze w takim ze szczebelkami próbowaliśmy patentu, niestety skutek był taki sam jak przy śpiworku więc daliśmy spokój, jak jest zimno zakładam odpowiednio cieplejszą piżamkę i skarpetki, ale te ściąga, przykrywamy go jak idziemy spać i jak się któreś obudzi w nocy.
Zauważyłam że przy normalnej temperaturze nie marznie, jak jeszcze nie grzali a zrobiło się zimno to zaczął marznąć i płakać nad ranem to wzięliśmy go do siebie żeby nie marzł ale jemu ze staruszkami za ciepło ;-)
taki zimno lubny facet z niego
 
więc nie jestem osamotniona w tej kwestii, mój smyk namiętnie się odkrywa. Śpiworek raczej nie wchodzi w grę bo mały uwielbia spać na brzuchu. Więc jak już pisało większość dziewczyn odpowiednia piżamka i u nas są skarpetki (jak ściągnie to mu zakładam jak już śpi), z odkręcaniem kaloryferów to też nie za bardzo bo powietrze się mocno wysusza, chyba że ktoś ma dobry nawilżacz powietrza.
Przed pójściem spać go zakrywam i jak się w nocy obudzę to też idę go przykryć ale czasem tak strasznie nie chce mi się wstać:sorry2:. A więc nie pozostaje nam nic innego jak czekać chwili kiedy nasze maluchy zaczną się same przykrywać:tak::tak:;-)
 
moj mlody tez sie rozkopuje, wlasciwie nie spi przykryty nigdy, ale ja się tym nie przejmuję. kupiłam mu w Tesco pajacyki z długim rękawkiem i sobie w tym smacznie spi i nie jest mu zimno
 
cudelf, jeśli nie choruje to nie ma powodów do obaw!!!
Moja Marysia też się rozkopuje i jesli jest za lekko ubrana to smęci w nocy :baffled: Dlatego u nas podstawą jest ciepłe ubranie.
 
reklama
Moja Emlcia też się rozkopuje. Pewnie jest jej za gorąco pod kołderką - tak uważam. Jak jest jej zimno to się budzi i pada komenda" mama pikryj" - mama grzecznie i posłusznie bez względu na porę przykrywa córcię. Jak w nocy się przebudzę to też ją przykrywam. Myślę że nie ma się czym zbytnio przejmować, przecież w domu nigdy nie jest tak zimno żeby dziecko zmarzło na tyle aby to przechorować...
pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry