Anetka83
zbyt wiele...
Potem, jak mi tłumaczył, to:
- dziewczynka nie chciała się z nim bawić...
- On chciał jeszcze zajęć Karate, ale pan powiedział już dość
- chłopczyk, którego on bił po głowie tekturową teczka jego uderzył klockiem drewnianym w ucho
- a na religii to wszystkie dzieci biegają, chowają się pod stołami i w łazience, bo ksiądz nie potrafi ich zdyscyplinowac...
Ja nie mówie, że mój jest aniołkiem, ale zauwazyłam, że zawsze to ON jest winny i tylko na NIEGO zwraca się uwage w złych chwilach..
ech... no czasami tak bywa... chyba zawsze musi znalezc sie ktos winny...
ale aparat... i na wszystko wytłumaczenie miał




Tym bardziej że mamy piątek! :-)