reklama

Odskocznia;))))

reklama
hej Kochana :-)
też się stęskniłam :-)
a ja odwiozłam M do pracy, pojechalam z niespodzianka do mamy (tzn ja byłam ta niespodzienką... chciałam się wprosic na kawę:-p) dzwonię a ona jeszcze w pracy po nocce :szok: no więc wróciłam tam skad przyjechałam (mój M pracuje tam gdzie mama) i wróciłysmy z nia razem do domku :-D i na kawke się załapałam :-D:-D:-D

a sytuacja stabilizuje się... zobaczymy... :sorry:

a ja była w sobote na imprezce 18-nastkowej :szok::szok::szok::-D:-D:-D:-D jako kierowca więc zero %... sie uśmiałam z tych wszystkich podchmielonych gości :-D:-D:-D

Ewelinka... obiła mi się o uszy jakaś fasolka :cool2:
................wiesz.....że to tylko "marzenia"........na razie bez większych emocji......

No tak nie ma to jak podchmielone towarzystwo, a ty trzeźwa w centrum ha ha ha I weź sie połap!!!! :-D:-D:-D
To tak jak u mnie z P......stabilizacja.... i dobrze.....zaczynamy od nowa Anetko;-) Nie chce nic mówić - "A nie mówiłam?!!!":-D:-D
 
................wiesz.....że to tylko "marzenia"........na razie bez większych emocji......

No tak nie ma to jak podchmielone towarzystwo, a ty trzeźwa w centrum ha ha ha I weź sie połap!!!! :-D:-D:-D
To tak jak u mnie z P......stabilizacja.... i dobrze.....zaczynamy od nowa Anetko;-) Nie chce nic mówić - "A nie mówiłam?!!!":-D:-D

wiem kochana... ja też się postanowiłam nie nakręcac... i tak jest lepiej... bo nie ma rozczarowania... ale dopóki nie ma @...jest nadzieja:tak:

tak tak ... wesoło było... :-D:-D:-D pare razy płakałam ze śiechu :-p:-p:-D

to nie mów nie mów... mam nadzieje że wróci wszystko do normy... ale tak jak wcześniej gdzies już napisałaś... chyba nigdy już nie będzie tak samo...
 
Ewelinko i Anetko....
Kiedyś opowiem wam moją historię
i same dojdziecie do wniosku
że moje kłopoty były chyba większe...
I skoro teraz u mnie jest cudnie
(jeśli chodzi o mnie i o D)
to u was będzie tym bardziej...

 
wiem kochana... ja też się postanowiłam nie nakręcac... i tak jest lepiej... bo nie ma rozczarowania... ale dopóki nie ma @...jest nadzieja:tak:

tak tak ... wesoło było... :-D:-D:-D pare razy płakałam ze śiechu :-p:-p:-D

to nie mów nie mów... mam nadzieje że wróci wszystko do normy... ale tak jak wcześniej gdzies już napisałaś... chyba nigdy już nie będzie tak samo...
Wiadomo.......nigdy już nic nie będzie tak samo.....ale wiesz...jest druga strona medalu......MOŻE BYĆ TYLKO LEPIEJ ....i tego się trzymajmy....;-)

O to chodzi, że brzuch mnie boli jak na @ ....tylko może troszkę tak inaczej...:sorry:
 
Ewelinko i Anetko....
Kiedyś opowiem wam moją historię
i same dojdziecie do wniosku
że moje kłopoty były chyba większe...
I skoro teraz u mnie jest cudnie
(jeśli chodzi o mnie i o D)
to u was będzie tym bardziej...

Nie wiem kochana czy większe czy ,mniejsze...to nieistotne.....
Wiem tylko, że bardzo dużo w życiu przeszłam.....
I z każdym dniem jestem silniejsza.....:tak:;-)
 
reklama
Ewelinko i Anetko....
Kiedyś opowiem wam moją historię
i same dojdziecie do wniosku
że moje kłopoty były chyba większe...
I skoro teraz u mnie jest cudnie
(jeśli chodzi o mnie i o D)
to u was będzie tym bardziej...


Kochana... ja wierzę że jeszcze może byc cudnie... ale niestety pewnych wydarzen, słów nie da się cofnąc...

Wiadomo.......nigdy już nic nie będzie tak samo.....ale wiesz...jest druga strona medalu......MOŻE BYĆ TYLKO LEPIEJ ....i tego się trzymajmy....;-)

O to chodzi, że brzuch mnie boli jak na @ ....tylko może troszkę tak inaczej...:sorry:

oby kochana, oby ;-):-)

"inaczej" więc... kto wie :zawstydzona/y::-);-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry