• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Odskocznia;))))

Facet wraca po pracy do domu, wchodząc zauważa swoją żonę na czworaka czyszczącą podłogę. Żona ma na sobie tylko fartuch, więc facet rzuca się na żonę i zaczyna uprawiać z nią seks na pieska.
Po wszystkim uderza mocno kobietę w głowę.
- Za co? - krzyczy kobieta - byłam dla ciebie taka miła, pozwoliłam ci sobie użyć.
Facet patrzy na żonę i z gniewem mówi:
- Za to, że nie obejrzałaś się i nie sprawdziłaś kim jestem!

:-p:-p:-p:-p:-p:-p
 
reklama
Pewien rolnik mial duzy problem, gdyz jego swinie nie chcialy jesc. Udal sie do weterynarza, a ten poradzil mu aby je wszystkie "przelecial". Rolnik, niewiele myslac, wrócil do domu, noca zapakowal swinie na Zuka i do lasu... Tam zrobil co mu weterynarz zalecil i wrócil do domu. Na drugi dzien patrzy, a swinie dalej nic nie zra. No to pojechal do weterynarza - ten mu na to:
- Przelecial pan je w dzien czy noca?
- W nocy - odpowiedzial rolnik.
- To nie powiedzialem ze trzeba to zrobic w dzien?
Rolnik wrócil do domu, ponownie zapakowal swinie do Zuka i do lasu.... Zmeczony wrócil do domu i polozyl sie spac. Noca budzi go zona:
- Mietek!
- Co?
- Swinie...
- Zra? - ucieszyl sie rolnik.
- Nie! Siedza w Zuku i trabia....

:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

Facet wraca po pracy do domu, wchodząc zauważa swoją żonę na czworaka czyszczącą podłogę. Żona ma na sobie tylko fartuch, więc facet rzuca się na żonę i zaczyna uprawiać z nią seks na pieska.
Po wszystkim uderza mocno kobietę w głowę.
- Za co? - krzyczy kobieta - byłam dla ciebie taka miła, pozwoliłam ci sobie użyć.
Facet patrzy na żonę i z gniewem mówi:
- Za to, że nie obejrzałaś się i nie sprawdziłaś kim jestem!
:-D:-D:-D

Wiecie co.....czytam własnie o adopcji........nie przypuszczałam, że są AŻ takie wymogi!!!!!!!!!!! Masakra....
Ja też kiedyś szukałam informacji na ten temat, biedne dzieciaczki, wiele ludzi by chciało adoptować ale nie mogą bo nie spełniają warunków. Mojej mamy koleżanka prowadziła rodzinny dom dziecka i jednego chłopca tak pokochała ze go adoptowała bo nie potrafiła go oddać innej rodzinie.:tak:
 
My coraz częściej myślimy o adopcji....nawet byliśmy już w Ośrodku Adopcyjnym.....nie spodziewałam się, że będzie tam tyle dzieciaczków. Najgorsze jest to, że coraz więcej niemowlaków prosto ze szpitala tam trafia.....to jest dopiero tragedia.....
Ale wiecie....póki co do tematu podchodzimy z dystansem...na nic sie nie nastawiamy....na razie chcemy wszystko dokładnie sprawdzić....określić, czy spełniamy wszytstkie wymogi. Chociaż wstępnie dowiedzieliśmy się, że problemu nie powinniśmy mieć....
 
My coraz częściej myślimy o adopcji....nawet byliśmy już w Ośrodku Adopcyjnym.....nie spodziewałam się, że będzie tam tyle dzieciaczków. Najgorsze jest to, że coraz więcej niemowlaków prosto ze szpitala tam trafia.....to jest dopiero tragedia.....
Ale wiecie....póki co do tematu podchodzimy z dystansem...na nic sie nie nastawiamy....na razie chcemy wszystko dokładnie sprawdzić....określić, czy spełniamy wszytstkie wymogi. Chociaż wstępnie dowiedzieliśmy się, że problemu nie powinniśmy mieć....

Ale adopcja to już ostateczność...
Na razie pracujcie...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry