• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Odskocznia;))))

reklama
Aaaaa....to przepraszam, nie chciałam, żebyś płakuniała.....więcej nie napisze....:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
Nie mogę, bo.....hmm.....oj....w kołnierzu siedzę i lekko potłuczona....żebra związane i takie tam...nic wielkiego...:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
Jakie nic wielkiego!
Pisz mi tu zaraz!!!!
teraz to mnie nastarszyłaś!!!!!
P zrzucił cie z łożka,
czy w ferworze zabawy się zapomnieliście?!
:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
A jesli chodzi o pisanie, to pisz pisz pisz jak najwiecej!
 
Jakie nic wielkiego!
Pisz mi tu zaraz!!!!
teraz to mnie nastarszyłaś!!!!!
P zrzucił cie z łożka,
czy w ferworze zabawy się zapomnieliście?!
:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
A jesli chodzi o pisanie, to pisz pisz pisz jak najwiecej!
Nie kochanie, to nie wina P.....
Oj tam, wczoraj mały wypa....stłuczkę miałam.......:zawstydzona/y: nic takiego naprawdę....w szpitalu nocka, prześwietlenia...wszystko dobrze, tylko robić nic nie mogę....
 
I czemu ja dopiero teraz się dowiaduje?!
No ładnie!
:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Kochana pisałam Anetce, ale nie przekazała (i dobrze :-p).....
Nie pomyślałam nawet, żeby skrobnąć...nie miałam głowy do tego....
Auto rozpindolone nieźle.....nawet go klepać nie będziemy......
Baran mi wyjechał z boku, a ja go po prostu nie zauważyłam...zamyśliłam się, bo wracaliśmy od lekarza i jechałam w stresie....jeszcze przed wyjazdem P mówi...daj ja poprowadzę......ale ja oczywiście uparciuch......P nic sie nie stało....
 
Kochana pisałam Anetce, ale nie przekazała (i dobrze :-p).....
Nie pomyślałam nawet, żeby skrobnąć...nie miałam głowy do tego....
Auto rozpindolone nieźle.....nawet go klepać nie będziemy......
Baran mi wyjechał z boku, a ja go po prostu nie zauważyłam...zamyśliłam się, bo wracaliśmy od lekarza i jechałam w stresie....jeszcze przed wyjazdem P mówi...daj ja poprowadzę......ale ja oczywiście uparciuch......P nic sie nie stało....

A jak po wizycie?
Dobrze, że w sumie tylko tak sie to skończyło...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry