reklama

Odskocznia;))))

ja troche poleglam bo sie tak wkurzylam ze musialam odreagowac i wypucowalam pol chaty na plysk:-D az tom stwierdzil ze jak tak to on mnie bedzie tak czesciej wkurzal...

zadzwonilam dzis poraz kolejny do mojej pracy co z moimi papierami o maciezynski i kolejny raz uslyszalam ze jeszcze nic nie dostali z glownego biura i ona mi nie pomoze w niczym:wściekła/y::wściekła/y: no kurna miesiac czasu czekac na glupi papierek a jeszcze na poczatku miesiac czasu mowilam im co to wogole jest i co ja poatrzebuje bo oni nie mieli pojecia o co mi chodzi:wściekła/y::wściekła/y: wkurzylam sie niemilosiernie wysprzatalam chate z czego telefon on mojej szefowej ze JEST przyszedl papier mam go sobie odebrac no to polecialam i wlasnie wrocilam... teraz wypelnie reszte i jeszcze dzis to wysle bo ile mozna czekac ehhhhh

tak wysle fotki wysle jak tylko pokoik juz bedzie gotow :) bede sie chwalic dzielem :)

Violcia nic mi jeszcze nie napisala nie wiem co sie dzieje ;(

Sis cumolki moja Kochana wracaj juz do nas bo ja okropniasto tesknie....

DZIEWUSZKI moje milego weekendu wsyztskim zycze i duzo sloneczka :* CUMOLKI :*
 
reklama
wlasnie przeczytalam wiadomosc na NK od Violci....

napisala tak:

Jestem...
Żyję...
Pamiętam...
Podczytuje, ale nie mam siły pisać (za dużo tego wszystkiego, tych kłopotów jak dla mnie)
Pozdrawiam
Ucałuj dziewczyny ode mnie...
 
wlasnie przeczytalam wiadomosc na NK od Violci....

napisala tak:

Jestem...
Żyję...
Pamiętam...
Podczytuje, ale nie mam siły pisać (za dużo tego wszystkiego, tych kłopotów jak dla mnie)
Pozdrawiam
Ucałuj dziewczyny ode mnie...

ach ta praca... ale dobrze ze już masz dokumenty :tak:

przynajmniej do Ciebie sie odezwala :sorry:

znikam...buziaki :-)
 
Cześć laseczki ledwo żyje ale żyje ;-)Już mnie tak nie pobolewa ale jeszcze nie ciekawie ;-), ale co tam żyje i żyć będe nie?? Toć wiosna blisko nie ma innej możliwości.

Mam mamę więc wybaczcie moje znikome bywanie tutaj ale jak tylko będzie okazja coś napiszę.

Sis, Martuś, Monia, Anecia, Madzia, Iwonka, Ilonka, Iza, Gabrysia, Wiola i resztę dziewczyn których nie wymieniłam pozdrawiam Was kochane moje i życzę miłego i cudownego weekendu :**
 
Witajcie kochane:-D:-D:-D

Przepraszam, że Was nie poczytam:-(:-(:-(

Mężusia od wczoraj nie ma, bo pojechał na delegację do Serbii, ale już jutro wieczorem wraca -> na szczęście:-D:-D:-D ale od wczoraj do dziś do 15:00 jest u Nas moja siostra Patrycja, a dziś o 15:00 przyjedzie druga siostra Agata -> na wymianę:-p:-p:-p

Wczoraj same kąpałyśmy Bartusia, bo tak to jest zadanie Tatusia, który jest z tego bardzo dumny:-D:-D:-D Muszę się pochwalić, że mamy bardzo grzecznego synka, bo generalnie cały czas śpi i je i strasznie mało płacze:-D:-D:-D chyba, że już jest mega głodny:eek::eek::eek: i przy kąpaniu też jest bardzo grzeczny -> chyba lubi wodę:-):-):-) np. dziś w nocy spał od karmienia po kąpaniu, czyli od około 20:00 do 2:30, a potem obudził się o 6:30 i spał, aż do 10:30:-D:-D:-D daje nam pospać:-)

W następnym tygodniu jedziemy do lekarki, bo miała do Nas wczoraj przyjechać, ale mamy strasznie rozjeżdżoną drogę i raczej, by tu nie wjechała:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku:-):-):-)

A teraz dumna Mamusia chwali się Bartusiem:rofl2::rofl2::rofl2:
i nie tylko:-p:-p:-p

Zobacz załącznik 209460Zobacz załącznik 209461Zobacz załącznik 209462Zobacz załącznik 209463
 
Witajcie kochane:-D:-D:-D

Przepraszam, że Was nie poczytam:-(:-(:-(

Mężusia od wczoraj nie ma, bo pojechał na delegację do Serbii, ale już jutro wieczorem wraca -> na szczęście:-D:-D:-D ale od wczoraj do dziś do 15:00 jest u Nas moja siostra Patrycja, a dziś o 15:00 przyjedzie druga siostra Agata -> na wymianę:-p:-p:-p

Wczoraj same kąpałyśmy Bartusia, bo tak to jest zadanie Tatusia, który jest z tego bardzo dumny:-D:-D:-D Muszę się pochwalić, że mamy bardzo grzecznego synka, bo generalnie cały czas śpi i je i strasznie mało płacze:-D:-D:-D chyba, że już jest mega głodny:eek::eek::eek: i przy kąpaniu też jest bardzo grzeczny -> chyba lubi wodę:-):-):-) np. dziś w nocy spał od karmienia po kąpaniu, czyli od około 20:00 do 2:30, a potem obudził się o 6:30 i spał, aż do 10:30:-D:-D:-D daje nam pospać:-)

W następnym tygodniu jedziemy do lekarki, bo miała do Nas wczoraj przyjechać, ale mamy strasznie rozjeżdżoną drogę i raczej, by tu nie wjechała:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku:-):-):-)

A teraz dumna Mamusia chwali się Bartusiem:rofl2::rofl2::rofl2:
i nie tylko:-p:-p:-p

Zobacz załącznik 209460Zobacz załącznik 209461Zobacz załącznik 209462Zobacz załącznik 209463

Cudo kochana cudo :-) Obaj Twoi faceci ;-)

ps. Anecia nie wiem za co te kciuki ale mocno zaciskam nawet te u nóg ;-) &&&
 
A no jestem:confused2: wymęczona, jak zaczęłam gotować to i zupę i sos itd, później sprzątanie :eek: i teraz usiadłam tu do Was, ale za chwilę mamy gości, więc długo nie zabawię...

Mama Sówka - przesłodki ten Twój synek, normalnie bym go schrupała:-):-):-) Dużo zdrówka życzę!!!!!!!! Widać, że jesteś szczęśliwą mamusią:-):-);-) nic tylko gratulować !!!:-)

Moje Kochanieńkie, życzę Wam udanego weekendu, zero smutków, odpoczywajcie:tak:
 
No tak, nawet się nie pochwaliłam:eek: Byłam dwa dni temu u ginki, powiedziała, że jestem zdrowa jak ryba , i jeśli chcemy się starać o dzidziusia to nic nie stoi na przeszkodzie :-):-D:-D:-D:-D:-D ja bym chciała, ale..............
.............mój P. nie jest jeszcze gotowy :eek: muszę nad tym popracować, już mi nawet nie chodzi o to, żeby się starać o dziecko, ja chciałabym normalnie się kochać, a nie stosunek przerywany, dziewczyny, dla mnie to nie jest aż takie przyjemne(psychicznie) może z tego względu, że my nigdy się nie zabezpieczaliśmy, a teraz po poronieniu te pierwsze 4 miesiące musieliśmy. Ehhhhh cholerka, nie chce juz czekać, ja tylko chcę by było jak kiedyś:zawstydzona/y:
Ale najważniejsze, że wszystko jest OK :-):-):-):-):-)
 
oj to widzę, ze więcej palaczek na forum :) ja mam silną wolę, ale po drugiej porażce wróciłam do fajek bo stwierdziłam, ze i tak to nie ma sensu, ja tu rzucam a i tak to nic nie daje więc palę znowu.

Mama Sówka, sama słodycz, cmokaski dla ciebie i maleństwa

Iwonka my też stosujemy przerywany czasem mnie to wkurza, ale my teraz to wiadomo nie mamy innego wyjścia
 
reklama
Opisze Wam moj porod w skrocie :)
Wiec w zeszla srode trafilam do szpitala bo lekarz stwierdzil ze puchne. W piatek mialam juz dosc szpitala, opowiadan bab lekarzy normalnie wszystkiego. Gdy Łukasz z Rodzicami przyjechali o 15 na odwiedziny powiedzialam im ze bede rodzic i juz :-p tym bardziej, ze powiedziano mi, ze w poniedzialek bede miala wywolywany porod :eek: i tak oto wykrakalam :d o 21 odeszly mi wody ale skurczy bylo brak. Wiec poszlam dreptac po korytarzu. o 24 skurczy nadal brak to juz zaczelo mnie to wkurzac wiec mialam chyba chwilowe zacmienie mozgu bo poszlam do wc i zaczelam przemowe do swojej macicy ze ma zaczac wspolpracowac bo mnie wkurza :-D okolo 1 polozna kazala zadzwonic po Łukasza bo rozwarcie duze. Łukasz zdazyl dojechac a skurczy nadal nie mialam ;/ i w koncu jak mnie zlapalo i to jeszcze krzyzowo to mialam ochote udawac ze zemdlalam zeby mi cc zrobili jakis koszmar to byl. Podali mi kroplowke. Najgorsze bylo to, ze nie mialam skurczy co kilka minut tylko co kilka sekund ktore trwaly kilka sekund czyli jeden wielki skurcz :eek: no ale stwierdzili ze "rodzimy", przez nastepne 2 h nie moglam Małej wypchnac :( w koncu mnie nacieli i to na zywca bo akurat skurcz puscil wtedy to juz w ogole dla mnie jakies kongo bylo :-(no i chwilke pozniej o 3:53 po tym jak lekarz powiedzial ze jak sie nie zmobilizuje to waku podlaczy udalo mi sie wypchnac Malutka :biggrin2: potem szycie (szycie mniej mnie bolalo niz wkladanie tych cholernych wacikow :eek:)kolejne 2 godziny pozwolili Łukaszowi zostac ze mna i z Majusia na porodowce wiec spokojnie moglam ochlonac. Ogolnie porod wspominam dobrze :biggrin2: 3 h pozniej juz sie smialam z tego jak majaczylam lekarzom i stwierdzilam ze strasznie nie bylo :)
A teraz to ja nie wiem czy jest noc czy dzień :-D ale daje rade ;-) tylko Ł mi wyjeżdża w niedziele na 2 dni a 15 marca na 5 miesięcy jestem przerazona obaj jestesmy zalamani no ale innego wyjscia nie ma :(((((((((((((((((
Pozdrowionka Kobietki :*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry