reklama

Odskocznia;))))

A ja biegam i szukam sama nie wiem czego i po co :sorry:

Jutro znowu będe sama mężul do pracy idzie trzeba sobie jakiegoś zajęcia poszukać :sorry:

Jeszcze raz miłego wieczorku i weekendu :-)

Paaaa :-)
 
reklama
Chyba już po wszystkim....
...chciałam tylko prosić o trzymanie kciuków za jutrzejszą wizytę...(15:00-16:00)
Jestem w rozsypce, jak nigdy.......na szczęście nie jestem sama....mam wsparcie ze strony P, moich rodziców - powiedziałam im, moich siostrach i przyjaciółce - która chyba bardziej przeżywa, jak ja.......choć wiem, że się z tego podniosę - zawsze się podnoszę - to dziś cholernie mi ciężko...nawet płakać nie potrafię...latam, biegam po całym domu...ogrodzie...z kąta w kąt...szukam sobie miejsca....zajęcia na siłę...z nadzieją, że to coś pomoże...wiem, że nie pomoże...nic nie pomoże...nie próbuję zrozumieć - dlaczego? nawet o to nie pytam, bo są pytania, których po prostu się nie zadaje....potrzebuję czasu, by na nowo nauczyć się z tym żyć...łatwo nie jest...ale może tak ma być...wiecznie po wybojach i wertepach....ponoć każdy ma taki krzyż, jaki zdoła udźwignąć...może coś w tym jest....nie wiem...
Dziś usłyszałam od papy "córko, jakaż Ty jesteś dzielna i silna...." - a jaka mam być? Muszę funkcjonować...życie nie kończy się na mojej osobie...i na mojej tragedii....muszę na nowo zbierać siły....na nową walkę...bo nie mam zamiaru się poddać....
DUM SPIRO SPERO
- dopóki oddycham, mam nadzieję.....

Pozdrawiam...
 
Ostatnia edycja:
Danusiu, mam nadzieję, że samopoczucie conajmniej przyzwoite...działajcie Kochana, ja wierzę, że Wasze marzenia już niedługo się spełnią...jestem całym sercem z Wami***
Aneciu, Ty moja Duszyczko pokrewna***, mam nadzieję, że Ł się nie przepracował...bo jak mniemam..miał co robić...ugłaszcz psiury i skubnij papuga...buziam***
Marcia, uściskaj swoje szkraby od ciotki, tak bardzo się cieszę, że jesteś szczęśliwą podwójną mamusią...rodzinka, aż miło!!!
Monia, z zachwytem podglądam nowe fotki Majeczki na "nk", jest cudowna! Ciesz się kochana każdą nieprzespaną sekundą, bo uśmiech takiego skarba wynagradza wszystko!
Madziu, chyba cieszysz się już obecnością swojej miłości?! Myślami jestem z Tobą, bo wiem, że cosik niedomagasz...trzymaj się dzielnie***
Ola, no szkoda, że już do Nas nie zaglądasz...mam nadzieję, że mdłości aż tak bardzo nie męczą...pozdrawiam
Iza, pozdrawiam...mam nadzieję, że wszystko u Ciebie w porządku?!
Gabrysia, szkoda, że uciekłaś z forum...cóż.....szanuję decyzję....pozdrawiam
Wiola, interes kwitnie mam nadzieję, bo czasu na nas nie masz....dobrze...nie masz czasu na głupotki...buziam Kacpra i ściskam Ciebie serdecznie***
Iwonko, jak się czujesz kochana? Lepiej? Serduchem jestem z Tobą...pamiętaj....
Ilonka, co tam? Pozdrawiam...
 
witam sie Kochane z Wami przy kubku kawki.... przez cala noc nie zmruzylam oka... czuje sie jakbym sie zderzyla z ciezarowka ;(

Ewelinko && zacisniete :* a moje mysli przy Tobie :*
 
Ewelinko kciuki moje i Majki będą zaciśnięte :* Jestesmy z Tobą
Masz racje gdy Majka zaczęła się świadomie uśmiechać nie przeszkadza mi już nić ani bezsenne noce ani to że wciąż chce jeść ani to że jest złośliwa:)

Martuś oj co się stało? Synek nie chciał spać? Maja nie spała dużo a teraz nie sypia prawie wcale wiem co czujesz :*
 
Witajcie ;)

Ewelinka, trzymam kciukasy &&&

A co u mnie? O wczoraj kiepsko sie czuję...
Wczoraj mialam termin porodu i strasznie mnie to zdołowało, a dzisiaj to masakra...nerwica nie odpuszcza, mam wrażenie że do końca życia będe się z nią męczyła, a tak nie chciałabym żyć, mam dosyć... Ale walczyć nie przestanę.

Byłam w ten weekend w domku, cała moja rodzina mówiła mi, że widac po mnie, że nie jestem szczęśliwa, mimo, że śmiałam się, żartowałam... ale Wiecie? Maja racę, nie czuje sie szczęśliwa.

Kochane Pozdrawiam Was Serdecznie, przepraszam, że nie odpiszę każdej, ale nie mam po prostu siły. Odezwe sie do was jak będe w lepszym stanie, bo teraz to nic wesołego Wam nie napiszę...

Buziam!
 
Witajcie ;)

Ewelinka, trzymam kciukasy &&&

A co u mnie? O wczoraj kiepsko sie czuję...
Wczoraj mialam termin porodu i strasznie mnie to zdołowało, a dzisiaj to masakra...nerwica nie odpuszcza, mam wrażenie że do końca życia będe się z nią męczyła, a tak nie chciałabym żyć, mam dosyć... Ale walczyć nie przestanę.

Byłam w ten weekend w domku, cała moja rodzina mówiła mi, że widac po mnie, że nie jestem szczęśliwa, mimo, że śmiałam się, żartowałam... ale Wiecie? Maja racę, nie czuje sie szczęśliwa.

Kochane Pozdrawiam Was Serdecznie, przepraszam, że nie odpiszę każdej, ale nie mam po prostu siły. Odezwe sie do was jak będe w lepszym stanie, bo teraz to nic wesołego Wam nie napiszę...

Buziam!

Iwonko Kochana,
wiem, że teraz żadne słowa tu nie pomogą...ale jeśli Cię to pocieszy to...wszelkie zło...przykrości nie dzieją się bez przyczyny, one są "po coś"...
Ostatnio słyszałam, że: każdy z nas ma jakiś swój krzyż, ale każdy inny. Zanim zostanie on nam zesłany, to wcześniej jest on dokładnie ważony, aby nie był za ciężki, i mierzony, aby nie był za duży. Każde cierpienie jest dokładnie takie, jakie jesteśmy w stanie unieść, aby nie upaść, zatem o cierpieniu warto myśleć w ten sposób − wtedy na pewno uda nam się je przejść, a jak się to udaje, to jesteśmy o wiele mądrzejsi, silniejsi, mamy więcej pokory do życia, jesteśmy innymi ludźmi, ono nas zmienia w lepszych ludzi...;-)
Przytulam***
 
reklama
Miłego dnia...

[video=youtube;KwC0RTAC2Pg]http://www.youtube.com/watch?v=KwC0RTAC2Pg[/video]


Spędziłeś cały swój czas, czekając
Na drugą szansę
Na przełom, który sprawiłby
Że wszystko byłoby ok
Zawsze jest jakiś powód, żeby
Czuć się niedokońca dobrze
I jest ciężko pod koniec dnia
Potrzebuję rozrywki
Och..piękne wyzwolenie
Wspomnienia sączą się z moich żył
Pozwól mi być pustą
Och..i lekką, wtedy może
Znajdę spokój dzisiejszej nocy

Jeżeli ramiona anioła
Odfruną stąd
Z tego ciemnego i zimnego pokoju hotelowego
I ta nieskończoność, którą czujesz
Jesteś wyciągnięty z ruiny
Twoja cicha zaduma
Jesteś w ramionach anioła
Może tu odnajdziesz jakieś pocieszenie

Zmęczony prostą linią
I gdziekolwiek się rozejrzysz
Za Twoimi plecami są sępy i złodzieje
Burza wciąż wiruje
Kontynuuj budowanie kłamstw
Które wymyślasz dla wszystkiego czego Ci brak
Nie robi róznicy ucieczka ten ostatni raz
Prościej uwierzyć w te słodkie szaleństwa
Och..te chwalebne smutki, które rzucają mnie na kolana

Jeżeli ramiona anioła
Odfruną stąd
Z tego ciemnego i zimnego pokoju hotelowego
I ta nieskończoność, ktorą czujesz
Jesteś wyciągnięty z ruiny
Twoja cicha zaduma
Jesteś w ramionach anioła
Może tu odnajdziesz jakieś pocieszenie
Jesteś w ramionach anioła
Może tu odnajdziesz jakieś pocieszenie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry