ewelina28
Dum Spiro Spero...
A jak nie jedziecie sami to pewnie ugadaj tak, żeby broń boże siostra się nie obraziła, pogadajcie i jak będziecie chcieli to adres masz pisz tylko że przyjeżdżacie i nie ma problemu :-)
U Aneci z biedronki miała tak chyba porzeczkowy to był i nie tyle piłam co smakowałam bo przecież autem do domu z Pszczyny wracałam ale smaka mi narobiła strasznego ;-)
Muszę jakieś kupić napiłabym się takiego schłodzonego ;-)
Oczywiście kochana, ja już to będę tak organizować, żeby wszyscy byli zadowoleni i na pewno z wyprzedzeniem dam Ci znać, żeby Ci też jakiś planów nie pokrzyżować

A winko obowiązkowo, musi być schłodzone, ja zawsze do zamrażalnika wkłądam tuż przed podaniem na jakieś 5-10 minutek i jest git, a oprócz tego kieliszki z lodówki wyciągam, znajomi zawsze mają ubaw ze mnie...



ale sposób jest świetny, zwłaszcza latem!!!
ale pospałam, a na 12 mam do fryzjera
Pewnie skończy się na końcówkach..