reklama

Odskocznia;))))

Ewelinkuś co się stało, tak mi smutno jak czytam twoje też smutne posty, a koparek wysyłam nawet 2 bo przed blokiem istny plac budowy, więc przydało by się żeby pojechały gdzieś dalej :)
co do badań, wyniki mają być za 3-5 tygodni, mam nadzieje ze nic złego nie wyjdzie, bo pewnie jak u mnie coś wyjdzie to mąż mnie w plecy kopnie, ze jestem jakaś felerna :zawstydzona/y:ale co tam, będzie co ma być i już siebie nie zmienię
a poleconej przez ciebie książki za raz poszukam, a tak w ogóle to jak ci sie podobało O dziecku które odwróciło się na pięcie?? bo mi średniawo

Aj kochana, za dużo by pisać, po prostu zła passa życiowa i już...przejdzie...

Kochanie, nawet tak nie pisz, że jak wyniki wyjdą złe to Cię mąż kopnie, bos felerna!!! No coś Ty, to niczyja wina...zresztą nie zakładaj czarnego scenariusza, bo zapewne wsio wyjdzie dobrze...jesteście w tym razem i razem zostaniecie, bo miłość przezwyciężyć potrafi wiele!!!! :zawstydzona/y:

Co do książki...szczerze..to spodziewałam się czegoś lepszego. Zdecydowanie lepsza i godna uwagi jest ta o której Ci pisałam "W otchłani śmierci", jak i "Aniołkowe mamy". Jeśli nie czytałaś Aniołkowych Mam to mogę Ci wysłać, ja już czytałam kilka razy...już mi wystarczy, a Tobie może się przydać :tak:
 
reklama
Wiolcia,
właśnie skończyłam "kreślić" list do Ciebie...upociłam się przy tym, a moje szare komórki raptem zaczęły działać?!!! Jutro mam zamiar go wrzucić do skrzynki, zatem od poniedziałku wypatruj "gołąbka" ;-)W kolejnej przesyłce (data bliżej nieokreślona ha ha) będzie mała niespodzianka ;-)


Pół butelki wina nie ma :szok: szkoda, że chłopa nie ma... ;-)

Co dla śmiechu....

Leje pijany facet w parku. Przechodzi obok niego kobieta i mówi:
- Jakie bydlę.
A on na to:
- Spokojnie, trzymam go.

*************************************

Kobiecy orgazm ma 5 form:
1. Relaksacyjna: Ach, ach, ach.
2. Uległa: Tak, tak, tak.
3. Geograficzna: Tuu, tuu, tuuu.
4. Religijna: O mój Boże!
5. Kryminalna: Zabiję Cię, jeśli teraz przestaniesz!

*************************************

Przychodzi facet do lekarza i mówi, że łokieć go boli, a ten kazał mu oddać mocz do analizy. Facet się wkurzył, więc zmieszał mocz swój, żony, córki z olejem silnikowym. Po dwóch dniach przychodzi po wyniki:
- I co, panie doktorze?
- Proszę pana, pańska córka jest w ciąży, żona pana zdradza, olej w pańskim samochodzie nadaje sie tylko do wymiany a pan niech przestanie walić konia w wannie to pana łokieć przestanie boleć...


Tak na pociechę ;-)
 
Ostatnia edycja:
Ewelinko uśmiałam sie jak przeczytałam te kawały :) ty to potrafisz człowieka rozbawić :)

co do książek, czytałam Aniołkowe mamy i beczałam przy niej jak bóbr - koleżanka mi ją kupiła przy przedłużającej się depresji :)
a tą drugą zakupię jak skończę tą co mam. W sumie ja też oczekiwałam czegoś więcej, ale może jestem za bardzo wymagająca, albo w tym temacie za biegła

co do męża, wcale bym się nie zdziwiła jak by mnie odstawił do lamusa, chociaż mój m. jest typem, który uważa że dziecko nie jest niezbędne w życiu, co czasami mnie doprowadza do rozpaczy, ale co tu dużo będę pisała na ten temat ludzie mają większe problemy

Danusiu, Anetko, Madziu, Iwonko gdzie wy słonka, a o reszcie to już nie pisze bo chyba w ogóle o nas dziewczyny zapomniały :-(
 
Witam kochane:-)
Madzia, Iwonka odezwijcie się! Dawno Was nie było! Będą klapsy na gołą d*pę :wściekła/y:Martwimy się :*
Przepraszam ale ostatnio czasu brak bo zapisałam się wreszcie na prawko, tak więc po pracy codziennie chodzę na kurs więc w domku jestem dopiero po 20 i padam. Na dodatek dopadło mnie zapalenie oskrzeli, jutro i niedziela wolna więc wreszcie sobie odpocznę.
W pracy od księgowej dostałam pyszną malinową naleweczkę i mam zamiar się leczyć:-)
Buuuuziam was wszystkie gorąco i życzę udanego weekendu:cool2:
 
Madziu cieszę się, ze u ciebie wszystko ok
za prawko trzymam kciuki, ja też muszę swoje dokończyć w tym roku
bo dosyć mam proszenia się o podwiezienie nawet do sklepu

z tym zapaleniem oskrzeli to uważaj, bo szybko przechodzi w zapalenie
płuc jak nie jest dobrze wyleżane i leczone
pozdrawiam cię i wpadaj częściej
 
Czesc moje kobietki:-)
v jolka
ja chyba tez takiego faceta potrzebuje :cool2::zawstydzona/y::-p:confused2: bo moj to jakis anty sexualny czy co?? pfff ostatnio mam codziennie ochote a on razna tydzien pffff ilemozna wytrzymac.....??? co nie ???

magdalena ojj prawko prawko pamietam ile mnie nerwow zjadlo.... troche ciezko kapujaca bylam...:wściekła/y: a na zapalenie uwazaj.... ino mi sie kurować

ewelinako iilonko ja tez zamierzam sie zabrac za ksiazke <w otchlani smierci...> a o tej drugiej nigdy nie słyszałam tytul <Aniolkowe mamy??>
ewelinka dla nas ten rok to tragedia juz marzymy o tym aby sie skończył, zaczynajac od auta i masy pieniędzy na nie wydanych po przez moje poronienie, i wszystko sie psuje do woli :no: a nam juz kasy brak bo ile mozna ladowac teraz znowu auto padlo, komputer i moj psiak shih tzu cos ma na pipulensi,muszę w poniedziałek do weta isc, to juz jej 3 choroba w tym roku <tłuszczak, zapalenie pecherza itp, itd>:no::baffled::szok::szok: a my juz mamy dosc serdeczenie strach pomyśleć co to bedzie bo jeszcze 6 miesięcy do końca tego roku.... ale musimy sie trzymać i główka do gory dasz rade , każda z nas jakos da rade.... wierze w to ze w koncu sie ułoży no bo musi sie ułożyć


Do tego wczoraj sie poklocilismy..... od mala do wiela i poszlo.... pfffff:blink: bo jemu nie da sie nic powiedziec... za kazdym razem kiedy placze to placze z jednego powodu, a on wciaz pyta o to samo tak jakby mnie nie sluchal, do tego nie licza sie moje uczucia tylko uczucia jego rodzinki niestety.... i tak powiedzialal ze nie jade na grilla do brata M .... ostatnio myslalam ze oszaleje jak zobaczylam pol wioski kolegow i kolezanek, siedzielismy jak takie duuupcie, a on udawalam ze nas nie ma?? czy moze nie widzi?? dlatego powiedzialam stanowcze nie.... a oczywiscie moja druga polowka wyzyla sie ....:dry: ehh musialam to napisac ulzylo mi....
 
jankesowa ja ci polecam książkę Aniołkowe mamy jest piękna, mi pomogła po pierwszym poronieniu odnaleźć sens życia, fakt że beczała przy niej jak bóbr ale przeczytałam ją jednym tchem.
Co do męża teraz czytając książkę O dziecku które odwróciło się na pięcie wiem, ze mężczyźni inaczej przeżywają naszą stratę, co nie znaczy ze jej nie przeżywają w ogóle albo o niej zapominają. Po prostu widzą nasz żal i smutek, więc chcą stanąć na wysokości zadania i zachowywać pozory, ze są silni i nie mogą płakać. Często unikają rozmów na temat dziecka, bo ich tez dobija ta strata i najczęściej uciekają od rozmowy w komputer, do kolegów, na imprezy; chcą nas odciągnąć od tych tragicznych wydarzeń nie dlatego, ze zapomnieli o tym co się stało, ale dlatego, ze chcą przez to przejść, przeboleć na swój sposób. Dlatego ważna jest rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa. Wiem, ze nie wszyscy mężczyźni chcą rozmawiać na ten temat, ale myślę ze czas leczy w jakimś stopniu rany, więc trzeba próbować, bo nikt nie powiedział, ze będzie łatwo, ale musimy walczyć, bo nasz związek musi być pewnego rodzaju fundamentami potrzebnymi w kolejnej walce przy kolejnych staraniach.

u mnie z tą ochotą na seks bywa różnie, ale odkąd znów porzuciłam plastry anty jest dobrze, tyle że bardzo musimy uważać, żeby nie zaciążyć, bo jeszcze oboje nie jesteśmy na to gotowi

a tak w ogóle mój m. mi dziś w trakcie rozmowy powiedział, ze dlatego spędza ze mną każdy wolny czas i lubi to, bo chce żebym kiedyś mile ten czas wspominała bo nigdy nie wiadomo co się w życiu zdarzy, normalnie mnie tym uderzył i rozbeczałam się, po takich słowach wiem jak bardzo mi na nim zależy i nie wyobrażam sobie życia bez niego, chociaż po dwóch stratach już nie umiem tego tak dobrze wyrazić

oj to się wywnętrzyłam, było mi to potrzebne

miłego dzionka
 
witam dziewczynki :)

chciałam tylko zameldować że żyję...

Ewelinko Ty wiesz :*******

Danusiu przepraszam że się nie odzywam... :***

Wiola, Madzia, Rudzia, Gabrysia, Ilonka, Iwonka, Iza, Ola, Marti, Sówka, Jankesowa pozdrawiam gorąco :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry