Jestem jestem ale tak prawie mnie nie ma,
wkleje tylko to co już pisałam na 2012 " Powtórzyłam TSH i wyszło dużo ponad normę bo prawie 13, a z pilnym skierowaniem poszłam do poradni gdzie lekarz stwierdził że to nie jest takie pilne ( w ciagu 2 mies z 4 na 13 skoczyło gdzie norma jest do 4 ), ale w drodze wyjatku na 20 grudnia mnie zapisała kobieta w rejestracji bo normalnym trybem - na LUTY są zapisy, a średnia wieku na korytarzu w poradni 65+ - dość głośno Pani powiedziałam że to jest smieszne - pracuję , płacę ZUS a jak trzeba to muszę prywatnie chodzić i żeby spojrzała na korytarz i oceniła średnia wieku
Sorry że tylko o sobie, ale nie dość że nadzieja we mnie wygasła na szczęśliwe macierzyństwo to jeszcze tutaj kłody pod nogi rzucają
Jutro idę do gina na 16:30 nie wiem czy on się zna na tych hormonach, jak nie to prywatnie pójdę, nie ma wyjścia ( ale na grudzień też się zapisałam żeby nie było )."
No i tak to u mnie wygląda, na 16:30 idę do gina, pewnie nie usłyszę nic dobrego - no bo już wiem że będę musiała najpierw obniżyć to TSH, jeśli gin nie zna się na endokrynologii to czeka mnie wydatk min. 150 zł żeby prywatnie pójść.