reklama

Odskocznia;))))

Magdalena, Ewelinko - na kolację zrobiłam bułeczki z pasztetową i pomidorkami ,a po kolacji poszłam spać bo jak ja wezmę leki swoje to 5 minut i śpie.
Danula- tak jakoś sama sie zebrałam wtedy do roboty ,a dziś się chcę zabrać za obiad i jakoś nie mogę :-D.
Współczuję nocek.

ja się dziś porwałam na ratatuj z mięskiem mielonym i się zebrać do tego nie mogę , fakt mam trochę czasu i to powoduje właśnie mój brak zapału.
 
reklama
Danuś, kochana, przy moim temperamencie, jak ja będę w Twoim wieku to będę się trumny trzymała :-p:-D:-D:-D - taki czarny humorek ;-) Do eseju się zabieram, ale co? Znasz odpowiedź...:-D Oj tam, P nie narzekał, ale przyznam..."dałam mu w kość" :-D w dosłownym znaczeniu, bo oberwał ode mnie z łokcia w kolano, przy tych wygibasach ha ha ha ha ha - nie no oszczędzę szczegółów...buziam kochana i pisz częściej*

Kobietko, smakołyki znów szykujesz ;-)

Anastazja
, nooooooooooo, kochana, skoro Ty prasować potrafisz to ja dopłacam i Cię "biorę" :-D
 
ewelina - czy potrafię to nie wiem , ale jak mnie najdzie ochota to bardzo lubię prasować:tak:
kobietko - to może Ty restauracje otwórz, albo chociaż dania na wynos :tak:
danula - a Ty znowu masz taką pracę co na nocki trzeba chodzić, szkoda , no ale dobrze że jest :tak: to jak mówisz że Czarki to fajne chłopaki to już nie zmienię na inne imię , tylko było by co . Dostałam właśnie @ , ale może to i dobrze , to znaczy że leki na @ nie wpłynęły za bardzo , teraz 2 miesiące czekania i od nowego roku do boju :-D:-D razem z zjola - która ostatnio nie ma czasu na nas :-(
 
Ewelinko - pierogi ruskie. Już wysłałam paczkę do Ciebie :) L4 po histero, a co tam :)
Ja z watkami też nie wyrabiam :( Nie ma opcji.
A my też wczoraj szalelismyyyyyyyyyyyyyyyy, ale w lateksie. Na razie znowu szlaban na staranka, wrrrrrrrrrrrrrrrrr.

Kobietko - młodemu badają poziom hormonów przysadki i tarczycy, bo ma niewiadomego pochodzenia skoki ciśnienia i kołatania serca :(
&&&&&&&&&&&&&& za znalezienie pracy.

Anastazja - czasu jak widać nie było :no: Mówisz, ze staramy się razem ??? Hurrrrrrrrraaaaaaaaaaaaaaa
A czasu niestety będę miała mało, bo zbliżają się święta, aukcje i zajob w pracy :(
Ale chłopa wygnałam właśnie do piwnicy i mogę popisać :)

Danusia - ja dzisiaj znowu jak przeciąg a jutro, to mnie wcale nie będzie :(

Buziaczki dla WSZYSTKICH BEZ WYJĄTKU no i Caps Lock mi się wcisnął :)
 
Witam:-)
Noooi bardzo dobrze że można tu pogadać o wszystkim :tak::tak:
magda- jak się siedzi w domu to się gotuje co nie ? Ja w piątek mam wolne to się zajmę mieszkaniem :tak::tak: a my wczoraj na obiadokolacje mieliśmy makaron z mięskiem z indyka zapiekany w piekarniku z sosem białym i serem - pycha :laugh2:
ewelina - zawstydzasz , tyle dań i wszystkie takie smaczne, mniam;-) zaadoptujesz mnie ?:-D
zjola - jak tam dzisiaj z czasem?
Dziewczyny , mam prośbę , o głosiki za mojego pupila , można 5 głosów dziennie oddać :-p Dziękuję :tak:
Dokładnie, nawet chętnie gotuję gdy mam na coś ochotę:-p
Witam, na kawce :-p

Anastazja, głosiki oddane już wczoraj :tak: I z chęcią Cię przyjmę, z otwartymi ramionami do grona rodzinnego :-D:-D

Magda, pizza!! P mi suszy łeb już cały miesiąc, ale jakoś mi się nie widzi pół dnia w kuchni stać, bo tyle mi schodzi przy niej:-D

Kobietko, jak po kolacyjce? :-D

Zjola, wiem, że nie odpisujesz ze wstydu, bo zjadłaś wszystkie pierogi, którymi miałaś się podzielić;-):-D

Danuś, buziak ogromny*

A my wczoraj z P poszaleliśmy :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
Szkoda, że to nie "bobo-sexy":zawstydzona/y:

Buziaki dla wszystkich*
Ewelinko ja się nie przemęczam robiąc pizzę, ciasto kupuję w pizzerii na dole, sos robię z pomidorów z puszki, do tego ser szynka i ananas, 20 min w piekarniku i gotowe:tak:


ewelina - umiem prasować , także na miskę postaram się zarobić :-D:-D:-D Głosiki potrzebne codziennie , jak będziesz miała czas :tak::tak: aż do 31 grudnia :szok:
Pizza - poczęstujcie proszę :-)
Niestety wszystko zjedli:zawstydzona/y:

Cześć kobietki :)



Madzia kurcze zmieniłaś avatar i teraz zgłupiałam kto to pisze :-D:-D:-D
Blądyn powiadasz? No coś tam pamiętam...no proszę kto się czubi ten sie lubi ;-) No ale gdzie te szczegóły? :-D:-D:-D prosze więcej informacji no wiesz co jak gdzie i takie tam ;-):-D:-D:-D



Dzięki kochana tym razem to ja już sobie to zapisałam bo znając mnie za chwile znowu będe szukać jak się nazywały, ano skleroza, będziesz w moim wieku to pogadamy ;):-D:-D:-D:-D:-D



To ja tak mam ale z wybieraniem się do pracy...cięzko mi to przychodzi.
Ale jak tam? Widzę, że sie udało i bez kopa pozbierać co roboty? :-)



Spokojnie kurcze latasz jak wicher i przeciągi robisz ostatnio :-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D



Doczekacie się doczekacie imie fajne i kojarzy mi się dobrze znam kilka Czarków i fajni z nich faceci ;-)



Marti kochana no nareszcie się pojawiłaś :-) Mały to już kawał kawalera :) To teraz się zacznie jak zaczął mówić to nie nadążysz odpowiadać :-D:-D:-D:-D:-D:-D
Trzymam kciuki za rodzeństwo uda się i będzie dobrze zobaczysz. Ja to wiem ;)
To teraz nic innego jak trzeba brać się do roboty ;-):-) Ściskam Cię mocno iw padaj do nas częście kochana :) Buziaki :**



A ja witam z kawką :-)
No to pewnie dzisiaj P bez sił jest znając Ciebie to nieżle dałaś mu w kość ;-):-D:-D:-D:-D Spokojnie przyjdzie czas i na bobo-sexy echh co to się wtedy będzie działo :szok: strach się bać ;-) Co tam u Ciebie kochana? Czekam na esej No wiesz taki na kilka stron ;)
Buziam kochana :**



A ja po nockach dojść do siebie nie umiem nic tylko bym spała i spała. Dziś odrobiłam zaległośći w spaniu ale nie powiem , że jeszcze bym nie poleżała ;)
Druga zmiana jeszcze trzy dni i weekend niestety samotny bo S w ciągłości robi na okrągło na rano przez trzy tygodnie. No cóż tak bywa potem się po świętach to uspokoi.

Zbieram się jakiś obiad zrobić.
Miłego dnia kochane Wam życzę i pozdrawiam wszystkie :-)
Danusiu postaram się w skrócie opisać co działo się po moich narzekaniach:-p

Po prostu stwierdziłam że nie warto i zaczęłam się umawiać z kolegą ze studiów, który po 4 latach pobytu w Stanach wrócił do Łodzi. W tym czasie P odszedł z pracy więc byłam przekonana że nie będziemy mieli już żadnego kontaktu. Jednak się myliłam bo zaczął zabiegać o spotkania i interesować się co się u mnie dzieje. Doszło nawet do niezręcznej sytuacji gdy byłam z T i znajomymi się pobawić i nagle pojawił się P. Niestety do T nie pałałam takimi uczuciami jak do P i zakończyłam tą znajomość. Nawet nie wiem kiedy znów zaczęliśmy się spotykać z P. Poznaliśmy swoich rodziców. Usłyszałam nawet ostatnio że powinnam się domyślić co do mnie czuje i docenić zmianę jego zachowania bo on nie umie mówić o uczuciach, przecież jest facetem:-p
Ja również nie jestem zbyt wylewna więc się dobraliśmy:szok:

Magdalena, Ewelinko - na kolację zrobiłam bułeczki z pasztetową i pomidorkami ,a po kolacji poszłam spać bo jak ja wezmę leki swoje to 5 minut i śpie.
Danula- tak jakoś sama sie zebrałam wtedy do roboty ,a dziś się chcę zabrać za obiad i jakoś nie mogę :-D.
Współczuję nocek.

ja się dziś porwałam na ratatuj z mięskiem mielonym i się zebrać do tego nie mogę , fakt mam trochę czasu i to powoduje właśnie mój brak zapału.
Ratatuj? Pycha:tak: ja nigdy nie robiłam.
Co do braku zapału to też mam dni że nic mi się nie chce które przeplatają się dniami gdzie biegam jak opętana bo tyle mam energii, wtedy najczęściej robię ręczne pranie aby się rozładować:-p

Wy to macie dobrze, ja z szaleństwami muszę poczekać do weekendu, niestety P jest poza miastem u rodziców bo robi praktykę na budowie gdzieś za Tomaszowem:baffled:
Kolorowych snów:-)
 
Ostatnia edycja:
Madzia- to biedna jesteś bez swojej połówki, tulam.
Zjola- to zdrówka dla syna.
A mi chyba monitor szkodzi literki mi sie rozmywają ledwo widże za dużo przed kompem siedze chyba.

Wszystkim dobrej nocki życzę.
 
Witajcie,

Anastazja, ja nie znoszę prasować...stokroć wolę sprzątanie i inne takie ;-)

Zjola, aaaaaa, no tak, po hist.należy się L4:-p że też wcześniej nie skojarzyłam...cóż...lata już nie te :-D i czekam na paczuszkę z pierogami, smaka mi narobiłaś, że chyba na sobotę zrobię, ale z kapustką...co do latexu....my też niestety w kapturku...o innym zabezpieczeniu mogę pomarzyć, a poza tym nie chcę faszerować się "hormonami"...no, ale może jeszcze z 1,5 roku i coś popróbujemy, czas i zdrowie pokaże...:zawstydzona/y:

Magda, super, że "miłość zakwita" ;-) A widzisz, to Ty na łatwiznę idziesz i stąd tak krótko Ci schodzi przy pizzy....ja sama ciasto robię, a jest bardzo pracochłonne, dlatego rzadko robię...;-)

Kobietko, buziaczek*

Danuś,
:*, wiesz....zaraz coś skrobnę do Ciebie, ale "na prędce", bo roboty mam full...

Życzę milutkiego dnia*
 
Cześć kobiety :-)

Magdalena, Ewelinko - na kolację zrobiłam bułeczki z pasztetową i pomidorkami ,a po kolacji poszłam spać bo jak ja wezmę leki swoje to 5 minut i śpie.
Danula- tak jakoś sama sie zebrałam wtedy do roboty ,a dziś się chcę zabrać za obiad i jakoś nie mogę :-D.Współczuję nocek.
ja się dziś porwałam na ratatuj z mięskiem mielonym i się zebrać do tego nie mogę , fakt mam trochę czasu i to powoduje właśnie mój brak zapału.

Tak o już jest niestety, że ciężko się zebrać i coś zrobić. Na nocki robie cały czas więc jestem trochę przyzwyczajona. Ale nie powiem ciężko mi już robi starzeje się i czuje to w kościach ;-)

Danuś, kochana, przy moim temperamencie, jak ja będę w Twoim wieku to będę się trumny trzymała :-p:-D:-D:-D - taki czarny humorek ;-) Do eseju się zabieram, ale co? Znasz odpowiedź...:-D Oj tam, P nie narzekał, ale przyznam..."dałam mu w kość" :-D w dosłownym znaczeniu, bo oberwał ode mnie z łokcia w kolano, przy tych wygibasach ha ha ha ha ha - nie no oszczędzę szczegółów...buziam kochana i pisz częściej*
Kobietko, smakołyki znów szykujesz ;-)
Anastazja, nooooooooooo, kochana, skoro Ty prasować potrafisz to ja dopłacam i Cię "biorę" :-D

Barrrrrrrrrrrdzo śmieszne :-D:-D:-D:-D:-D Wariatka jak nic wariatka, normalnie aż mi szkoda P. biedny co on ma się z Tobą :-D:-D:-D:-D
Będe pisać będe ;-):-)


ewelina - czy potrafię to nie wiem , ale jak mnie najdzie ochota to bardzo lubię prasować:tak:
kobietko - to może Ty restauracje otwórz, albo chociaż dania na wynos :tak:
danula - a Ty znowu masz taką pracę co na nocki trzeba chodzić, szkoda , no ale dobrze że jest :tak: to jak mówisz że Czarki to fajne chłopaki to już nie zmienię na inne imię , tylko było by co . Dostałam właśnie @ , ale może to i dobrze , to znaczy że leki na @ nie wpłynęły za bardzo , teraz 2 miesiące czekania i od nowego roku do boju :-D:-D razem z zjola - która ostatnio nie ma czasu na nas :-(

Ja mam tylk takie prace, wiesz na produkcji tak się robi ale ja już przyzwyczajona ale nocki coraz ciężej się robi, to już chyba z wiekiem przychodzi ;-) No Czarki fajne chłopaki więc zostaw imie :tak:
No proszę to nam się znowu bejbi-bum szykuje :-) To ja juz kciuki zaciskam :tak::-)


No wiecie co wyszło mi tego tyle ,że armia się naje więc zapraszam chętne na obiadek do siebie:tak:.

A do dziś coś zaostało? Bo ja chętnie bym co nie co skubneła :-)

Ewelinko - pierogi ruskie. Już wysłałam paczkę do Ciebie :) L4 po histero, a co tam :)
Ja z watkami też nie wyrabiam :( Nie ma opcji.
A my też wczoraj szalelismyyyyyyyyyyyyyyyy, ale w lateksie. Na razie znowu szlaban na staranka, wrrrrrrrrrrrrrrrrr.
Kobietko - młodemu badają poziom hormonów przysadki i tarczycy, bo ma niewiadomego pochodzenia skoki ciśnienia i kołatania serca :(
&&&&&&&&&&&&&& za znalezienie pracy.
Anastazja - czasu jak widać nie było :no: Mówisz, ze staramy się razem ??? Hurrrrrrrrraaaaaaaaaaaaaaa
A czasu niestety będę miała mało, bo zbliżają się święta, aukcje i zajob w pracy :(
Ale chłopa wygnałam właśnie do piwnicy i mogę popisać :)
Danusia - ja dzisiaj znowu jak przeciąg a jutro, to mnie wcale nie będzie :(
Buziaczki dla WSZYSTKICH BEZ WYJĄTKU no i Caps Lock mi się wcisnął :)

Kochana co Ty tak pędzisz strasznie zwolnij bo zadyszki dostaniesz ;-)
Buziaki pędziwiatrze :-)

Witam:-)
Dokładnie, nawet chętnie gotuję gdy mam na coś ochotę:-p

Ewelinko ja się nie przemęczam robiąc pizzę, ciasto kupuję w pizzerii na dole, sos robię z pomidorów z puszki, do tego ser szynka i ananas, 20 min w piekarniku i gotowe:tak:
Niestety wszystko zjedli:zawstydzona/y:
Danusiu postaram się w skrócie opisać co działo się po moich narzekaniach:-p
Po prostu stwierdziłam że nie warto i zaczęłam się umawiać z kolegą ze studiów, który po 4 latach pobytu w Stanach wrócił do Łodzi. W tym czasie P odszedł z pracy więc byłam przekonana że nie będziemy mieli już żadnego kontaktu. Jednak się myliłam bo zaczął zabiegać o spotkania i interesować się co się u mnie dzieje. Doszło nawet do niezręcznej sytuacji gdy byłam z T i znajomymi się pobawić i nagle pojawił się P. Niestety do T nie pałałam takimi uczuciami jak do P i zakończyłam tą znajomość. Nawet nie wiem kiedy znów zaczęliśmy się spotykać z P. Poznaliśmy swoich rodziców. Usłyszałam nawet ostatnio że powinnam się domyślić co do mnie czuje i docenić zmianę jego zachowania bo on nie umie mówić o uczuciach, przecież jest facetem:-p
Ja również nie jestem zbyt wylewna więc się dobraliśmy:szok:
Ratatuj? Pycha:tak: ja nigdy nie robiłam.
Co do braku zapału to też mam dni że nic mi się nie chce które przeplatają się dniami gdzie biegam jak opętana bo tyle mam energii, wtedy najczęściej robię ręczne pranie aby się rozładować:-p

Wy to macie dobrze, ja z szaleństwami muszę poczekać do weekendu, niestety P jest poza miastem u rodziców bo robi praktykę na budowie gdzieś za Tomaszowem:baffled:
Kolorowych snów:-)

Aaaaa więc to takie buty, nieżle nieżle mam nadzieje, że tym razem będzie to coś fajnego i za to trzymam kciuki. Jak się dorwiecie w weekend to strach pomysleć co to będzie się działo ;-):-D
A ja z pracą? Szukasz czegoś innego?
No i chwal się jak się jeżdzi bo jakoś nic nie piszesz :-)
Buziaki kochana :**

Witajcie,
Anastazja, ja nie znoszę prasować...stokroć wolę sprzątanie i inne takie ;-)
Zjola, aaaaaa, no tak, po hist.należy się L4:-p że też wcześniej nie skojarzyłam...cóż...lata już nie te :-D i czekam na paczuszkę z pierogami, smaka mi narobiłaś, że chyba na sobotę zrobię, ale z kapustką...co do latexu....my też niestety w kapturku...o innym zabezpieczeniu mogę pomarzyć, a poza tym nie chcę faszerować się "hormonami"...no, ale może jeszcze z 1,5 roku i coś popróbujemy, czas i zdrowie pokaże...:zawstydzona/y:
Magda, super, że "miłość zakwita" ;-) A widzisz, to Ty na łatwiznę idziesz i stąd tak krótko Ci schodzi przy pizzy....ja sama ciasto robię, a jest bardzo pracochłonne, dlatego rzadko robię...;-)

Kobietko, buziaczek*

Danuś,
:*, wiesz....zaraz coś skrobnę do Ciebie, ale "na prędce", bo roboty mam full...

Życzę milutkiego dnia*

Sis widziałam czytałam odpiszę na dniach ;-):-) następna szalona latająca...echh to chyba tylko ja taki leń, że nigdzie się nie spieszę i na wszsytko mam czas ;)
Buziaki szaleńcze :**


Ja dziś na drugą czas goni a mi się nic nie chce, nawet zrobic coś do jedzenia :sorry: leń totalny mnie dopadł i nie chce odpuścić. Ale jeszcze tylko jutro i weekend nareszcie :-)
Miłego dnia kochane buziam :**
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry