K
kobietka22
Gość
Dzięki za kciuki dziewczynki, ja już po rozmowie było krótko zwięźle i na temat , strasznie mnie maglowała dlaczego przerwałam poprzednią pracę to się wykręciłam ,że to i owo mi nie pasowało bo przecież nie mogłam powiedzieć ,że z powodu choroby psychicznej, powiedzieli ,że jeszcze nie są pewni czy się miejsce zwolni bo tamta pracownica niby ma się wyprowadzić ,ale sama jeszcze nie wie , w każdym razie w razie czego będą dzwonić i to na tyle, okazało się ,że teściowa szefowej zna moją byłą współpracownice i już się boję ,że jak zasięgnie jężyka to się wyda na co chorowałam ,no nic pożyjemy zobaczymy co będzie , a z płacą też najniższa krajowa ,ale ja już jestem tak zdesperowana ,że każdą pracę przyjmę najwyżej będę się dalej rozglądać.
Paluchy mnie odpadną
P stwierdził, że jak siądę na stacjonarny w "paseczku" - wiesz - to on tak może zrobić 

