reklama

Odskocznia;))))

Zjola - trema będzie Cię trzymać przez pierwsze 5 minut, a później poczujesz się pewnie i wszystko pójdzie sprawnie
Kobietko - dziękuję bardzo. jejciu... znowu o żarciu, dobrze że sobie wczoraj ugotowałam pomidoróweczkę z ryżem bo przez Was musiałabym teraz ryż gotować. a co do chińczyka to za mną chodzi od jakichś dwóch tygodni i mi się tak już marzy że chyba niedługo się skuszę.wytrzymasz poród, to podobno jest taka adrenalina że inaczej się ten ból odczuwa. ze mnie się mój mąż kiedyś śmiał jak ja się witałam z kibelkiem po alkoholu że co to będzie ze mną w ciąży, że będę cały czas wymiotować. i co? gucio! ani jednego pawika na koncie. grrr jakie ograniczanie? rzuć w cholerę! nie oszukuj się! a tak w ogóle to myślałaś o elektronicznych papierosach? z tego co mi znajomi mówili to na początku trzeba w to zainwestować ale później bardzo szybko się zwraca, jest o wiele zdrowsze dla zdrowia no i możesz sobie taki nabój bez nikotyny kupić. o widzę że Emka też o tym pisze
Emka - dzisiaj to ja mogę góry przenosić. jeszcze mi dzisiaj przesyłka z ciuchami przyszła więc jestem podwójnie szczęśliwa :-):-):-)
 
reklama
Bo jak się nie podjada zamiast papierosa to się nie utyje i ja też się bałam tego ,że utyję ,ale teraz to mi mój własny smród przeszkadza i chcę się tego pozbyć raz na zawsze i liczę ,że mi się uda noż ileż można śmierdzieć, śmierdzę tak już od 14 roku życia to już 10 lat :szok: ponad bo ja mam 25 lat ,a zaczęłam bo rodzice palili chciałam być dorosła jak i oni taki miałam wzorzec rodzice palą do tej pory i np jak jest mama to mówi chodź zapalimy i ja jak to ciele idę.... jak jej nie ma w domu to jest mi lżej ,ale też a zjem to zapalę , a wypiłam kawę to zapalę , a zaraz wróci M to zapalę żeby potem nie krzyczał i tak w kółko takie błędne koło ja już mam tego dość ,że to mną rządzi....
Bett- chyba zainwestuję w takiego papierocha elektronicznego zobaczymy czy to coś mi da, o ile teraz się nie uda bo jestem nabuzowana i nie chcę po prostu palić więc może dam radę w każdym razie trzymajcie kciuki ,a ja będę relacjonować jak mi idzie.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
bett jak fajnie takim mega szczęściem powiało na wątku:))) Mam nadzieję,że jak mi się uda zafasolkować to będę mogła w pełni cieszyć się tym stanem,a nie walczyć z mega mdłościami i wymiotować co noc jak ostatnio:(((
kobietko no tak to jest z tym nałogiem,że kojarzy nam się z każdą czynnością:( na dzień dobry fajeczka,po śniadanku kolejna,po obiedzie nastepna...przy kawce ze dwie,do piwka to i z 5 ;) Lekko nie będzie,ale idzie z tym, walczyć.Ja nawet bałam się za piwo sięgnąć,a jak juz sie napiłam to nie smakowało...z czasem nawet i do tego przywykłam:))
 
Ostatnia edycja:
Emka- dokładnie tak jak piszesz ja dziś wstałam rano bo mnie brzuch bolał i głupie myślenie ,a brzuch mnie boli to wstanę i sobie zapalę , zapaliłam położyłam się zasnęłam , rano mama kawkę robi zrobiła piję piję ,a zapalę sobie pół wypiłam ,a to zapalę drugiego zapaliłam , zjadłam śniadanie ,a zapalę sobie to już 4 papierosy ,a paczka kosztuje 10.60 palę jedną na dzień razy 30 to 318 złotych na miesiąc i tak co miesiąc to ile ja bym kosmetyków za to kupiła i ładnie pachniała dla męża , mąż niepalący już 5 lat jak walczy z moim nałogiem , prosi , grozi , błaga ,a ja dupa wołowa nie mogę rzucić i się dziś już wkurzyłam na te fajki nie na żarty mam jeszcze dwa w paczce i następnej nie otwieram pierdzielę.
Gatto - dzięki kochana dobrze ,że Wy we mnie wierzycie bo mój M to wcale i wcale mu się nie dziwię, kazałam też mamie trzymać kciuki abym już kolejnej nie otworzyła paczki, moja ciocia też chora na nerwy ,a rzuciła już miesiąc nie pali , to i ja mogę ba tylko muszę w siebie uwierzyć ,że nie muszę tego brać do ust.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Kobietko - z e-papierosem byś nie śmierdziała a mogłabyś go sobie dalej z przyzwyczajenia pociągać nawet i bez nikotyny później jak już zafasolkujesz. do nas ostatnio przyszli znajomi i koleżanka mi zaproponowała żebym spróbowała a ja mówię że nie mogę bo jestem w ciąży a ona się zaczęła śmiać że ma bez nikotyny o smaku wisienki i że nawet w pracy przy biurku sobie pali.
Emka - tego Ci życzę, ale ja na początku to nawet trochę marzyłam o tych wymiotach bo oczywiście się naczytałam że one oznaczają że ciąża jest zdrowa i się dobrze rozwija. raz mnie tak mocno zemdliło że myślałam że to już to ale nic nie poszło i skończyło się tylko na ślinotoku. ja gdyby nie ten krwiak i moje początkowe stresy, to się czuję naprawdę bardzo dobrze i już nieśmiało zaczynam myśleć o następnej fasolce. a co do tych fajek to aż mi się niedobrze zrobiło jak mi się przypomniało że ja w liceum musiałam wypalić rano papierosa przed lekcjami, bo inaczej mną trzęsło - oczywiście zazwyczaj na czczo... ble...
 
Bett-a wiesz chyba to rozważę lepsze coś takiego niż te śmierdziuchy , muszę M namówić żeby mi kupił coś takiego po następnej wypłacie:tak:zamiast tych smrodów coś smacznego chociaż sobie zapalę.
 
Kobietko, jeśli miałabym Ci radzić, to pod żadnym pozorem nie rzucaj palenia na raty!!! To nie zadziała! Przynajmniej w moim przypadku nie działało, bo w ten sposób rzucałam fajany kilka ładnych lat. Ja nie palę od 2008r., razem z P rzuciliśmy...tak po prostu...nadszedł decydujący dzień i oboje powiedzieliśmy STOP! Nie po to człowiek pracuje, by tyle kasy wydawać na te śmierdziuchy...dodatkowo zrobiliśmy rozpiskę, ile kasy wydajemy na fajki (każde z nas wypalało po paczce dziennie!)...oprócz tego na kartce pisaliśmy wszystkie za i przeciw. Tak, "za" przemawiał tylko jeden argument - przecież piwko lubi dym!!!! :-D "Przeciw" - najbardziej przekonujący to poranny kapeć w paszczu i kaszel - to było nie do zniesienia!!!! Po rzuceniu przez kilka tyg moje oskrzela i płuca się oczyszczały, ciężko było...ale bujdą jest, że się więcej je! Nie przytyłam ani deka...więc dasz radę! Konkretna motywacja i wygrasz z nałogiem!!! Trzymam kciuki za Ciebie*

PS. Martuś...za to do dnia dzisiejszego zostały mi w kieszeni gumy do żucia! Muszą być i już. Po każdej fajce, zawsze szła Orbitka... :-D


Pozdrawiam wszystkie babeczki :-D
 
reklama
Kobietko - przemyśl to, ja planuję mamie coś takiego kupić przy najbliższej okazji żeby moje dziecko nie musiało wąchać tych smrodów. oni mają całe mieszkanie przesiąknięte fajkami, mi wystarczy że na chwilę do nich wejdę i nawet jak akurat nie palą przy mnie to i tak mi włosy po wyjściu śmierdzą. a jak zainwestujecie kasę w e-papierosa to chyba szkoda Ci będzie go nie używać i zmarnować te pieniążki, co?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry