K
kobietka22
Gość
Ewelinko - dzięki , dajecie mi nadzieję ,że można to plan jest taki wypalam teraz "przy Was" ostatnią fajkę i potem koniec z tym będę musiała wytrzymać ,a jeżeli się nie uda to idę za radą Bett i kupuję tego e-papierosa i nie śmierdzę więcej bo szkoda by mi było zmarnować faktycznie taką kasę bo to tanie nie jest,ale co ja gadam dam radę i już z takim wsparciem ;-)
Bett- wyobrażam sobie u mnie w rodzinie ciocia jak paliła to palili w domu wszyscy a było ich 4 z czasem szwagier przestał sam z siebie ,a palił dwie paczki na dzień i to te super mocne , potem ciocia przestała tzn teraz nie dawno ,ale przestała.
Palaczy zostało dwoje siostra i wujek i palą na dworze ,ale jak wszyscy palili to jak się tam weszło to siekierę by postawił normalnie.
Bett- wyobrażam sobie u mnie w rodzinie ciocia jak paliła to palili w domu wszyscy a było ich 4 z czasem szwagier przestał sam z siebie ,a palił dwie paczki na dzień i to te super mocne , potem ciocia przestała tzn teraz nie dawno ,ale przestała.
Palaczy zostało dwoje siostra i wujek i palą na dworze ,ale jak wszyscy palili to jak się tam weszło to siekierę by postawił normalnie.

... Ja również uważam , że jak rzucać to na raz... Tak jak ja to zrobiłam.. Jeden dzień nie zapaliłam , bo miałam straszliwego kaca i juz mi było szkoda tego dnia, więc juz nie paliłam...